Wiadomości

Poseł PiS, Wojciech Jasiński: Prokuratura jest niezależna, ale tylko od przepisów prawa

Nie było żadnego układu, zaś rozmowa prowadzona między ministrem Bartłomiejem Sienkiewiczem a prezesem Markiem Belką nie nosi znamion czynu zabronionego – stwierdziła Prokuratura Okręgowa w Warszawie, która umorzyła postępowanie prowadzone na wniosek kilkudziesięciu podmiotów, w tym osób fizycznych i partii politycznych.Czym w takim razie były ustalenia dokonane w restauracji „Sowa i Przyjaciele” przez szefów dwóch tak ważnych instytucji w państwie, jak MSW i bank centralny? Jak inaczej, jeśli nie deliktem konstytucyjnym i przestępstwem, nazwać nieformalne porozumienie skierowane przeciw określonemu w ustawie zasadniczej porządkowi państwowemu? Wszystkie ekspertyzy zlecone doświadczonym prawnikom przez klub parlamentarny Prawa i Sprawiedliwości wskazują, że mieliśmy do czynienia z oczywistym naruszeniem prawa.Przypomnę, że rozmowa Marka Belki z Bartłomiejem Sienkiewiczem dotyczyła zobowiązania się strony rządowej do zdymisjonowania ministra finansów oraz wprowadzenia zmian w ustawie o

3 min czytania
"Prokuratura jest niezależna, ale tylko od przepisów prawa" (fot. Sxc.hu)
"Prokuratura jest niezależna, ale tylko od przepisów prawa" (fot. Sxc.hu)

Nie było żadnego układu, zaś rozmowa prowadzona między ministrem Bartłomiejem Sienkiewiczem a prezesem Markiem Belką nie nosi znamion czynu zabronionego – stwierdziła Prokuratura Okręgowa w Warszawie, która umorzyła postępowanie prowadzone na wniosek kilkudziesięciu podmiotów, w tym osób fizycznych i partii politycznych.

Czym w takim razie były ustalenia dokonane w restauracji „Sowa i Przyjaciele” przez szefów dwóch tak ważnych instytucji w państwie, jak MSW i bank centralny? Jak inaczej, jeśli nie deliktem konstytucyjnym i przestępstwem, nazwać nieformalne porozumienie skierowane przeciw określonemu w ustawie zasadniczej porządkowi państwowemu? Wszystkie ekspertyzy zlecone doświadczonym prawnikom przez klub parlamentarny Prawa i Sprawiedliwości wskazują, że mieliśmy do czynienia z oczywistym naruszeniem prawa.

Przypomnę, że rozmowa Marka Belki z Bartłomiejem Sienkiewiczem dotyczyła zobowiązania się strony rządowej do zdymisjonowania ministra finansów oraz wprowadzenia zmian w ustawie o Narodowym Banku Polskim, w zamian za niezgodne z Konstytucją i traktatami unijnymi finansowanie deficytu budżetowego przez bank centralny. Tym samym zostałaby naruszona relacja niezależności między władzą wykonawczą a NBP, wynikająca zarówno z przepisów polskich jak i europejskich.

Prokuratura, mająca po krytykowanym przez PiS rozdzieleniu funkcji prokuratora generalnego i ministra sprawiedliwości uzyskać pełnię niezależności, okazuje się niezależna wyłącznie od prawa. Pod rządami Platformy Obywatelskiej mamy do czynienia z tak dalekim uzależnieniem Prokuratury od władzy, jak jeszcze nigdy w historii III Rzeczpospolitej. Jak na dłoni widać to na przykładzie afery taśmowej, kiedy to śledczy wpierw wkroczyli do redakcji tygodnika „Wprost”, a następnie umorzyli śledztwo w sprawie układu zawartego przez szefa NBP i ministra spraw wewnętrznych.

Kolejny raz instytucje państwowe w kraju Platformy Obywatelskiej okazują się podmiotami działającymi na rzecz konkretnej partii politycznej i wbrew interesowi publicznemu.

Podkreślę raz jeszcze, że opinie niezależnych prawników są jednoznaczne: mieliśmy do czynienia z bardzo poważnym deliktem konstytucyjnym. Co więcej, przypomnę iż ustalenia zawarte w restauracji „Sowa i Przyjaciele” w dużej mierze zdążyły wejść w życie, zanim spisek szefa NBP i ministra spraw wewnętrznych wyszedł na jaw.

Prawo i Sprawiedliwość nie jest w stanie zaakceptować tego, by za tak ogromną aferę która w każdej dojrzałej demokracji zachodniej doprowadziłaby do zmiany rządu, nikt nie ponosił odpowiedzialności. Dlatego, tak jak już zapowiedzieliśmy, niedługo złożymy wniosek o powołanie komisji śledczej w sprawie afery podsłuchowej, która powinna również wyjaśnić dlaczego Prokuratura bierze udział w tuszowaniu przestępstw przedstawicieli władzy.

Póki co afera taśmowa pozostaje niewyjaśniona, zaś rządzący wespół z Prokuraturą i mediami głównego nurtu próbują zrobić wszystko, by opinia publiczna jak najprędzej zapomniała o sprawie. Do dzisiaj najciekawsze nagrania, takie jak rozmowa przyszłej polskiej komisarz Elżbiety Bieńkowskiej z szefem CBA, nie zostały ujawnione. Premier, który miał przedstawić raport z afery, wykręca się swoim wyjazdem do Brukseli, a skompromitowany Sławomir Nowak podobno ma zostać ministrem w rządzie Ewy Kopacz.

Z naszej strony pragnę Państwu obiecać, że Prawo i Sprawiedliwość nie pozwoli na to, by władzy udało się zamieść kolejną gigantyczną aferę pod dywan zapomnienia.

Wojciech Jasiński, poseł PiS/Salon24.pl 

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej