Wiadomości

Posłowie nie oszczędzają na luksusowym lataniu

Od początku kadencji loty posłów i senatorów kosztowały ponad 22 mln zł. Mogły znacznie mniej – gdyby parlamentarzystów obowiązywały limity na połączenia, stawki za bilety były lepiej wynegocjowane, a punkty zamiast na poselskie wakacje były przeznaczane na dodatkowe bilety. Według dziennika sejm to największy klient na rynku krajowych połączeń lotniczych. Rocznie kupuje ponad 9 tys. biletów. Sama Kancelaria Senatu zamawia ponad 2 tyś. biletów. Za każdy bilet na dowolnej trasie krajowej parlamentarzyści płacą zryczałtowaną stawkę – ponad 510 zł. Jednak eksperci podkreślają, że bilety tyle nie musza kosztować. „Przy niektórych połączeniach to cena dużo wyższa niż rynkowa” – przyznaje w rozmowie z DGP dyrektor jednej z firm oferujących bilety dla klientów biznesowych.

2 min czytania
Posłowie nie oszczędzają na luksusowym lataniu
Posłowie nie oszczędzają na luksusowym lataniu

Choć kryzys wymusza oszczędności, nie widać tego po poselskich podróżach. Latają, ile chcą, bez żadnej kontroli. Za zdobyte na koszt podatników punkty mogą latać na wakacje - ujawnia  Dziennik Gazeta Prawna.

/

 

Od początku kadencji loty posłów i senatorów kosztowały ponad 22 mln zł. Mogły znacznie mniej – gdyby parlamentarzystów obowiązywały limity na połączenia, stawki za bilety były lepiej wynegocjowane, a punkty zamiast na poselskie wakacje były przeznaczane na dodatkowe bilety. Według dziennika sejm to największy klient na rynku krajowych połączeń lotniczych. Rocznie kupuje ponad 9 tys. biletów. Sama Kancelaria Senatu zamawia ponad 2 tyś. biletów. Za każdy bilet na dowolnej trasie krajowej parlamentarzyści płacą zryczałtowaną stawkę – ponad 510 zł. Jednak eksperci podkreślają, że bilety tyle nie musza kosztować. „Przy niektórych połączeniach to cena dużo wyższa niż rynkowa” – przyznaje w rozmowie z DGP dyrektor jednej z firm oferujących bilety dla klientów biznesowych.


Dlaczego posłowie tyle płacą? - pytają dziennikarze gazety. „Ceny biletów dla parlamentarzystów nie są wyższe niż dla innych pasażerów” – przekonuje rzecznik LOT Leszek Chorzewski. Podkreśla, że stawka ta wiąże się z taryfą, która umożliwia posłom wykupywanie biletu tuż przed rejsem i gdyby kupowali bilet ad hoc, płaciliby więcej.


Jednak jajdroższa taryfa ekonomiczna pozwala zmienić lot w ostatniej chwili, kiedy coś wypadnie. Parlamentarzyści korzystają z tej opcji nagminnie, np. aby wziąć udział w programie TV. „Na popularnych trasach samoloty są pełne i przewoźnik musi wypłacać rekompensaty innym pasażerom, którzy mimo posiadania biletu nie dostali się na pokład. Te wszystkie elementy wchodzą w skład kalkulacji ceny biletu – wyjaśnia Krzysztof Moczulski z portalu lotnictwo.

 

Ł.A/Dziennik Gazeta Prawna

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej