Grupa posłów, którym udało się przedrzeć przez kordony policji układa kwiaty i znicze przed pomnikiem. Uśmiechnięci zapewniają, że nie wyjdą zza kordonu, dopóki będą potrzebni innym.
- Udało nam się tu przedrzeć, więc tu zostajemy – mówi portalowi Fronda.pl poseł Stanisław Pięta. – I będziemy tu, tak długo, jak będzie to potrzebne – uzupełnia. A po chwili przerywa rozmowę, bo musi ułożyć znicze i kwiaty, które przenoszą ludzie.
Za kordon dostało się kilku posłów, którzy przeskoczyli przez barierki i narażając się na uderzenia pałką (jedna z posłanek została mocno poturbowana) zdecydowali się pomagać tym, którzy składają kwiaty i znicze. I wszyscy oni zamierzają zostać tu do nocy. Mimo zimna, wiatru i deszczu.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.