Jeszcze w tym roku SLD zaskarży do Trybunału Konstytucyjnego przepis zabraniający propagowania symboli komunistycznych. Jednocześnie postkomunistyczna lewica walczy z krzyżami w szkołach.
- Dla Radosława Sikorskiego symbolem komunizmu jest np. Pałac Kultury, a dla mnie to symbol Warszawy – podał przykład poseł SLD Sławomir Kopyciński.
Dla rzecznika PiS Mariusza Błaszczaka symbolem komunizmu pozostaje sierp i młot. - Wielu ludziom nie mającym wiedzy o zbrodniach reżimu komunistycznego ten symbol kojarzy się pozytywnie, choć to zrozumiałe, że nie powinno tak być - mowi polityk.
Politolog Wojciech Jabłoński uważa, że spór wokół zakazu symboliki komunistycznej dla większości ludzi nie ma żadnego znaczenia. - To typowy przepis, którego celem jest poprawa samopoczucia polityków – twierdzi Jabłoński.
MiWi/Rp.pl
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.