Kościół

Powołany jak ryba w wodzie

Abba Antoni powiedział: „Jak ryby, które za długo leżą na brzegu, giną, tak i mnisi, którzy zwlekają z powrotem do celi albo wdają się w rozprawy ze świeckimi, tracą zdolność do skupienia. Toteż jak rybie do morza, tak nam trzeba wracać do celi: abyśmy przebywając zbyt długo na zewnątrz nie zapomnieli o czujności wewnętrznej” .

1 min czytania
św. Antoni (fot. www.ps-po.pl)
św. Antoni (fot. www.ps-po.pl)

Abba Antoni powiedział: „Jak ryby, które za długo leżą na brzegu, giną, tak i mnisi, którzy zwlekają z powrotem do celi albo wdają się w rozprawy ze świeckimi, tracą zdolność do skupienia. Toteż jak rybie do morza, tak nam trzeba wracać do celi: abyśmy przebywając zbyt długo na zewnątrz nie zapomnieli o czujności wewnętrznej” .

 

Ten tekst można w istocie odczytać nieco szerzej, niekoniecznie ograniczając się tylko do samych mnichów. Antoni uważa, że każdy z nas ma swoje naturalne miejsce w świecie: rodzinę, wspólnotę zakonną, krąg przyjaciół… Kto próbuje udawać kogoś, kim nie jest, przypomina rybę wyciągniętą z wody: rzuca się, trzepocze i prędko ginie. Nie można żyć nie szanując swojego powołania. Kto jest mu wierny, czuje się jak ryba w wodzie.

Szymon Hiżycki OSB | Modlitwa Jezusowa/www.ps-po.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej