Wiadomości

Poziom Wisły jest obecnie najniższy od 200 lat. Rzeka zaczyna odkrywać swoje skarby

Dzisiejsza „Rzeczpospolita” opisuje jak wydobywane są skarby z Wisły. Otóż archeolodzy i badacze poszli śladem notatki w gazecie z 1906 r. o piaskarzach, którzy u stóp Cytadeli wyłowili rzeźby i marmurowe fragmenty architektury. Wiadomo, że nie wszystko wydobyli. – Natrafiliśmy w przedwojennej prasie na przedrukowany list z XVII w., którego oryginał przepadł – mówi dr Kowalski, kierownik projektu. – Burmistrz Starej Warszawy relacjonował królowi Janowi Kazimierzowi, że widział, jak zatonęła łódź, którą Szwedzi wywozili łupy ze zdobytej przez nich stolicy: rzeźby, marmury, działa. Król polecił, żeby jak najwięcej wyciągnąć, a jeśli się nie da, to zabezpieczyć i zakopać. W efekcie jesienią 2011 r. nurkowie wydobyli spod wody ok. 6 ton marmurowych fragmentów, w tym arkad. Na jednym widniał herb Wazów. Kiedy w tym roku poziom wody zaczął opadać, przychodziłem tu coraz częściej, aż wreszcie wyłoniły się fontanna i nadproże ważące, ok. 700 kg.

2 min czytania
Poziom Wisły jest obecnie najniższy od 200 lat. Rzeka zaczyna odkrywać swoje skarby
Poziom Wisły jest obecnie najniższy od 200 lat. Rzeka zaczyna odkrywać swoje skarby

Marmury, bomby, granat, kule armatnie, macewa… Poszukiwania archelogów w Wiśle opisuje dzisiejsza „Rzeczpospolita”.

/

Dzisiejsza „Rzeczpospolita” opisuje jak wydobywane są skarby z Wisły. Otóż  archeolodzy i badacze poszli śladem notatki w gazecie z 1906 r. o piaskarzach, którzy u stóp Cytadeli wyłowili rzeźby i marmurowe fragmenty architektury. Wiadomo, że nie wszystko wydobyli. – Natrafiliśmy w przedwojennej prasie na przedrukowany list z XVII w., którego oryginał przepadł – mówi dr Kowalski, kierownik projektu. – Burmistrz Starej Warszawy relacjonował królowi Janowi Kazimierzowi, że widział, jak zatonęła łódź, którą Szwedzi wywozili łupy ze zdobytej przez nich stolicy: rzeźby, marmury, działa. Król polecił, żeby jak najwięcej wyciągnąć, a jeśli się nie da, to zabezpieczyć i zakopać. W efekcie jesienią 2011 r. nurkowie wydobyli spod wody ok. 6 ton marmurowych fragmentów, w tym arkad. Na jednym widniał herb Wazów. Kiedy w tym roku poziom wody zaczął opadać, przychodziłem tu coraz częściej, aż wreszcie wyłoniły się fontanna i nadproże ważące, ok. 700 kg.

 

Dziennikarka „Rzeczpospolitej Monika Rogozińska towarzyszyła Hubertowi Kowalskiemu i nurkowi Marcinowi Jamkowskiemu, kiedy klęcząc w nurcie, po omacku macali dno. W ciągu pół godziny wyciągnęli 19 czarnych rombów i dwa kolorowe narożniki marmurowej posadzki. Wszystkie leżały gładkim licem do dna. Od góry nierówna zaprawa upodabnia je do kamieni. Dwa leżały w piasku i mule. Tego dnia na terenie poszukiwań znaleziono też pociski i granat.

 

Rogozińska pisze, że następnego dnia Marcin Jamkowski informował esemesem: „Stan posadzki: 58 szt. Stan bomb lotniczych: 7. Granat ręczny: tylko jeden". Saperzy z Kazunia przyjeżdżali na łachę trzykrotnie w ciągu ostatniego tygodnia.

 

20 września policyjny helikopter Mi-8 i ponton przewiozły na brzeg nadproża, fontannę, podstawy kolumn, bliźniacze elementy fasady, w których niegdyś tkwiły rzeźby. Na jednym widnieje herb Wazów. Policjantom, którzy pomagali w tej operacji, udzieliła się poszukiwawcza „gorączka marmuru". Odnaleźli w wodzie żeliwne kule armatnie i fragment macewy – informuje „Rzeczpospolita.

 

JW/Rp.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej