Do prezentacji raportu MAK w sprawie katastrofy smoleńskiej Rosjanie wynajęli najlepszą firmę PR na moskiewskim rynku. - To jej eksperci pomogli generał Tatianie Anodinie w przygotowaniu medialnego show, jakim była prezentacja raportu MAK – informuje „Nasz Dziennik”.

O współpracy z MAK Igor Mintusow, szef firmy, nie chce mówić, nawet formalnie jej potwierdzić. Nikt jednak nie dziwił się, kiedy reporterzy „Naszego Dziennika” kilka dni wcześniej pytali o „projekt dla Anodiny”.
- Dochody firm zajmujących się politycznym PR składają się z dwóch równych części. Pierwsza to zapłata za pracę konsultantów politycznych, a drugie 50 proc. to zapłata za milczenie konsultantów o tym, co robili w części pierwszej. To taki biznes – mówi rozmówca gazeta.
„Nasz Dziennika” nie ma wątpliwości, że firma Mintusowa, by dobrze wywiązać się z postawionego zadania, musiała znać treść projektu raportu i wiele szczegółów dotyczących katastrofy jeszcze przed konferencją 12 stycznia. Tymczasem jest ona wciąż formalnie objęta postępowaniem karnym Komitetu Śledczego Federacji Rosyjskiej i to właśnie ta instytucja musiałaby wydać zgodę na wgląd osób postronnych do dokumentacji wytworzonej w toku postępowań procesowych, a taką były np. ekspertyzy sądowo-lekarskie dotyczące gen. Andrzeja Błasika.
eMBe/NaszDziennik
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.