Jak dotąd opinia o tym, że ludzie prawicy mają tendencje do myślenia, stawiania pytań, a lewicowcy i mainstreamowcy to łykające wszystko lemingi – formułowali głównie prawicowi blogerzy. Teraz jednak w ich ślady poszedł Mariusz Janicki, dziennikarz „Polityki”, który także uznał, że ludzie prawicy mają tendencje do myślenia, czego nie da się powiedzieć o lemingach.

Skłonność do spekulacji zależy od... sympatii politycznych, przekonywał w TVN24 Janicki. - Pewne umysły muszą snuć teorie myślowe. Moim zdaniem to cecha umysłu prawicowego - stwierdził publicysta. I po raz pierwszy wypada się z nim zgodzić. Rzeczywiście ludzie na prawicy mają tendencję do myślenia, kwestionowania pewnych opinii czy szukania przyczyn wydarzeń, czego nie da się powiedzieć o przedstawicielach mainstreamowej lewicy i centrum. W odróżnieniu jednak od Janickiego moim zdaniem nie jest tak, że wynika to ze struktury umysłu (prawicowcy mają taką, a lewicowcy inną), a z tego, że człowiek rzeczywiście myślący i obserwujący rzeczywistość zwyczajnie nie może uwierzyć w te brednie, które od lat serwują nam mainstreamowe media. Nie ma zatem wyjścia musi przejść na drugą stronę.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.