Zobacz

Premier miażdży Schetynę: Zrejterował przed Jarosławem Kaczyńskim

Dlaczego przewodniczący Platformy Obywatelskiej, który zaledwie dwa lata temu atakował Jarosława Kaczyńskiego za to, że zamiast sam zostać premierem, zaproponował na ten urząd Beatę Szydło, sam dziś zapowiada, że w przypadku wygranej PO-KO w nadchodzących wyborach parlamentarnych szefem rządu zostanie Małgorzata Kidawa-Błońska?

2 min czytania
Zdj. Krystian Maj,Kancelaria Premiera, CC0
Zdj. Krystian Maj,Kancelaria Premiera, CC0

Dlaczego przewodniczący Platformy Obywatelskiej, który zaledwie dwa lata temu atakował Jarosława Kaczyńskiego za to, że zamiast sam zostać premierem, zaproponował na ten urząd Beatę Szydło, sam dziś zapowiada, że w przypadku wygranej PO-KO w nadchodzących wyborach parlamentarnych szefem rządu zostanie Małgorzata Kidawa-Błońska? 

Tę zaskakującą decyzję Grzegorza Schetyny skomentował premier Mateusz Morawiecki.

"Lider PO Grzegorz Schetyna "zrejterował" przed prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim do Wrocławia, przestraszył się pojedynku wyborczego w Warszawie i dlatego wystawił w stolicy Małgorzatę Kidawę-Błońską"powiedział szef rządu podczas konferencji prasowej w Świecku. 

"Generalnie tych roszad było dużo, Brejza miał startować do Sejmu, potem się okazało, że startuje do Senatu"-zauważył Morawiecki. W ocenie premiera, te wewnętrzne przetasowania wskazują na "problemy i napięcia" w Platformie Obywatelskiej.

"My się problemami i tego typu propozycjami personalnymi opozycji nie zajmujemy. My zajmujemy się tym, co dla Polaków jest najważniejsze, czyli: jaki jest realny program, wizja Polski na kolejne cztery, osiem lat, co chcemy zrealizować dzięki uszczelnieniu podatków, które w skuteczny sposób przeprowadziliśmy"-wyliczał szef rządu. 

"PiS jest partią normalności i dobrobytu Polaków i wokół tego skupia się przede wszystkich szereg projektów. W taki sposób patrzymy na politykę - to jest służba publiczna, która ma doprowadzić do jak najszybszego wzrostu gospodarczego, który jednocześnie służy Polakom. Bo wzrost gospodarczy gdzieś w statystykach bywał również i w minionych latach i to całkiem przyzwoity - choć przez ostatnie 10 lat nie było tak wysokiego wzrostu jak w 2018 r."-zauważył Mateusz Morawiecki. Polityk zapewnił również, że jego rząd chętnie dyskutuje o programach "z każdym, kto chce wejść w taką polemikę, o konkretach". Jednocześnie szef rządu zastrzegł, że nie ma tu na myśli dyskusji opartej na negatywnych emocjach i "budowania, dmuchnia problemów wielkich, ogólnonarodowych z jakichś potknięć, błędów, które każdemu przecież się zdarzają".

"Musimy poczekać na to, co partia Grzegorza Schetyny będzie miała do zaproponowania konkretnego, ponieważ my w ciągu najbliższego tygodniach pokażemy sto kilkadziesiąt stron szczegółowo opisanego programu"-poinformował Morawiecki. Premier wskazał, że szeroko rozumiana "europejskość" oznacza "dobrobyt", a więc m.in. wyższą płacę minimalną i rosnące wynagrodzenia pracowników. Polityk zwrócił uwagę, że rząd PO-PSL podwyższał podatek VAT, gdyż tracił pieniądze z powodu działalności mafii VAT-owskich. Na konferencji prasowej Mateusz Morawiecki zdradził również, że programem rządu PiS "interesują się wszyscy"; zarówno Amerykanie, jak i Europa Zachodnia. 

yenn/Telewizja Republika, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej