Dziś po raz pierwszy w całej Polsce obchodzimy Narodowy Dzień Zwycięskiego Powstania Wielkopolskiego. Hołd odwadze i heroizmowi jego uczestników złożył za pośrednictwem mediów społecznościowych premier Mateusz Morawiecki.
- „Powstanie Wielkopolskie było wielkim i zwycięskim aktem odwagi i heroizmu mieszkańców zaboru niemieckiego, którzy tym zrywem wydatnie przyczynili się do odrodzenia niepodległej Rzeczypospolitej!”
- napisał szef rządu na Facebooku.
Powstanie Wielkopolskie
Po ponad 123 latach uciemiężenia pod pruskim zaborem mieszkańcy Wielkopolski, która po ogłoszeniu przez Polskę niepodległości 11 listopada 1918 roku znajdowała się jeszcze poza granicami Rzeczpospolitej, zainspirowani płomienną patriotyczną mową Ignacego Paderewskiego wygłoszoną w drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia w Poznaniu, 27 grudnia 1918 roku przed godz. 17 chwycili za broń w powstańczym zrywie.
Wielkopolanie stopniowo wypierali Niemców z kolejnych terenów. 6 stycznia 1919 roku zdobyty został ostatni poznański punkt oporu zaborcy, niezwykle ważne strategicznie lotnisko Ławica.
Ostateczne zwycięstwo powstańców wielkopolskich zostało przypieczętowane w traktacie wersalskim z 28 czerwca 1919 roku. Do Polski wróciła zdecydowana większość dawnego Wielkiego Księstwa Poznańskiego. Podczas walk zginęło ponad 2 tysiące Polaków i znacznie więcej żołnierzy niemieckich. Gdy Niemcy zaatakowali Polskę we wrześniu 1939 roku mieli już gotowe listy wielkopolskich powstańców, prowadząc wobec nich bezwzględną politykę planowej eksterminacji.
Ustawę o ustanowieniu Narodowego Dnia Zwycięskiego Powstania Wielkopolskiego podpisał 23 listopada 2021 r. prezydent RP Andrzej Duda.
kak/Facebook, poznan.tvp.pl
Komentarze
4 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.
Ale, ale, a co tam panie z tymi 15 mln zł. z przekrętu na działkach kościelnych?
czy w tym powstaniu też brał udział?????? Matełusz??????
Od urodzenia cierpię na ostry oraz przewlekły syndrom antypolonizmu i antyklerykalizmu. Osoba Matki Bożej wywołuje u mnie wściekłość, bo to Ona pokonała tego, którego jestem kundlem, jazgoczącym na tym forum od lat. Podobnie JP2, który tyle ludzi na całym świecie uchronił od piekła. Wielcy święci, szczególnie św. Siostra Faustyna i Padre Pio, to dla mnie tylko "pyerdolnięci psychole". Gdy słyszę słowa: "Boże Miłosierdzie", "Eucharystia", "katolicka Polska" to mam drgawki, wysypkę i permanentną $raczkę. W każdym księdzu widzę pazernego pedofila, który naiwnych straszy piekłem. Marzy mi się rozwalenie "tego kraju" i przerobienie go na nasz Polin, w którym byłoby normalnie, tzn. kościoły jako Muzea Ateizmu, księża w obozach, my bylibyśmy panami, a goje pracowaliby na nas. Oczekuję więc propozycji, bo mi się skończyły pomysły. Bluzgam w kółko to samo, rechoczę głupkowato "buhahahaha", słowem robię tu z siebie durnia, i to jeszcze na oczach gojów oraz katolików.
aż dziwne że szMateusz nie wspomniał że uczestniczył w powstaniu wielkopolskim w miedzy czasie kiedy walczył pod grunwaldem a tym jak rzucał koktajlami Mołotowa w milicyjne pojazdy w latach PRLu...