Polska

Premier wspomina Żołnierzy Wyklętych. ,,Ich poświęcenie nie poszło na marne''

W dzisiejszym Narodowym Dniu Żołnierzy Wyklętych premier RP Mateusz Morawiecki podziękował im za wolną ojczyznę oraz wspomniał, że było dla niego wielkim zaszczytem poznać niektórych z nich, bo byli to „ludzie o wielkich patriotycznych sercach”.

2 min czytania
Fot. KPRM via Flickr, CC 0
Fot. KPRM via Flickr, CC 0

W dzisiejszym Narodowym Dniu Żołnierzy Wyklętych premier RP Mateusz Morawiecki podziękował im za wolną ojczyznę oraz wspomniał, że było dla niego wielkim zaszczytem poznać niektórych z nich, bo byli to „ludzie o wielkich patriotycznych sercach”.

Dziękuję im za wolną Polskę, ich poświęcenie nie poszło na marne - napisał szef rządu w tekście opublikowanym w dzienniku „Fakt”. Premier przypomniał, że w przypadających na okres komunizmu latach jego młodości, prawda o Żołnierzach Wyklętych była zakazana. Prezes Rady Ministrów wspominał też konkretnych Niezłomnych, których dane mu było poznać bliżej: Bardzo często wtedy bywałem w domu Zbigniewa Lazarowicza "Bartka", poznałem też niezłomnych żołnierzy podziemia – Romana Lipińskiego i Józefa Tallata. To byli ludzie o wielkich patriotycznych sercach. Zahartowani w boju, pełni odwagi. Zostali skazani na śmierć, ale szczęśliwie wyroki te nie zostały wykonane.

Premier podkreślił, że największe wrażenie zrobiła na nim historia płk. Adama Lazarowicza ps. Klamra. Żołnierz ten jako osiemnastoletni chłopak uczestniczył w wojnie polsko-bolszewickiej 1920 r., zostając ranny pod Ostrołęką. Po klęsce kampanii wrześniowej walczył w szeregach AK, a po zakończeniu wojny działał w podziemiu niepodległościowym. W 1947 r. został aresztowany przez UB, a 3 lata później skazany na czterokrotną karę śmierci. Stracony został w mokotowskim więzieniu dokładnie 70 lat temu. W czasie ubeckiego śledztwa płk. Lazarowicz przechodził istną gehennę, którą Mateusz Morawiecki opisał w następujących słowach: Po wielu tygodniach brutalnych przesłuchań przez komunistycznych oprawców, bicia, przetrzymywania nago w ciemnych lochach, stalinowscy siepacze skazali polskiego bohatera na czterokrotną karę śmierci i 33 lata więzienia. Liczyli, że pamięć o nim zaginie, ale poświęcenie jego i jego kolegów stało się zaczynem wolnej Polski. Warto o tym pamiętać, bo pogrobowcy tamtych katów wciąż podnoszą głowę – skonstatował premier.

Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych to polskie święto państwowe, które corocznie obchodzimy 1 marca już od 10 lat.

ren/"Fakt",PAP

Komentarze

8 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Anonim 02.03.2021, 08:04

Synem skrzeki senyszyn jesteś ,czy innego lewactwa?

Anonim 01.03.2021, 15:55

Jakie ku..a poświęcenie? Czy ten gość jest na dopalaczach? Co on ćpa? Polskich Banderowców wynosi na piedestał, o tych ludziach trzeba zapomnieć, skasować ich z ludzkiej pamięci na wieki wieków. Mordercy, dzieciobójcy, pajace, którzy nie zauważyli, że się wojna skończyła. Tak się poświęcali, że zamordowali 10000 osób i około 200 dzieci a przez 6 lat okupacji niemieckiej zginęło w Polsce 5500 żołnierzy niemieckich.

Anonim 01.03.2021, 12:05

oprawcy komunistyczni w polskich mundurach!

Anonim 01.03.2021, 12:03

Dr Kowalski ostro wRealu24: Czesław Kiszczak cynglem Jaruzelskiego?! Odkłamujemy historię PRL! ......................................... https://www.youtube.com/watch?v=g6CjKaNRSQk&feature=youtu.be

Niby konkretnie jak owi 01.03.2021, 11:46

leśni maruderzy, mordercy, gwałciciele i rabusie z 1946 przyczynili się do powstania "wolnej Polski" po 1989 roku?

marianl 01.03.2021, 08:49

Brak szacunku dla zmarłych jest upadkiem człowieczeństwa.Brak słów.Jest mi ogromnie przykro.

OrlenWyprodukujeWyklętychZDostawąDoKioskówRuchu 01.03.2021, 07:37

Sądząc po wydłużającym się temu Pinokiu nosie, Matełe Morawicker postanowił 1 marca obiecać i zapowiedzieć produkcję miliona nowych wyklętych. Polskich, narodowych i centralnych. Na etatach państwowych.

Anonim 01.03.2021, 07:28

"pogrobowcy tamtych katów wciąż podnoszą głowę" - czyżby szMateusz nawoływał do pogromów?

Polecane

Czytaj dalej