Wiadomości

Prezydent Słowacji ostro zrugał Sergiusza Ławrowa

Ławrow przyjechał na Słowację, by wziąć tam udział w 70. rocznicy „wyzwolenia” Bratysławy przez barbarzyńską hordę, tak zwaną Armię Czerowną. Ławrow został powitany w słowackiej stolicy przez szefa tamtejszej dyplomacji, Mirosława Lejcaka oraz premiera Roberta Fico. Na spotkanie z nim nie wyszedł prezydent Kiska, który już wcześniej zapowiedział, że w obchodach „wyzwolenia” nie będzie uczestniczył, a porozmawia tylko z szefem rosyjskiego MSZ.

1 min czytania
Sergiusz Ławrow (fot. YouTube)
Sergiusz Ławrow (fot. YouTube)

Ławrow przyjechał na Słowację, by wziąć tam udział w 70. rocznicy „wyzwolenia” Bratysławy przez barbarzyńską hordę, tak zwaną Armię Czerowną. Ławrow został powitany w słowackiej stolicy przez szefa tamtejszej dyplomacji, Mirosława Lejcaka oraz premiera Roberta Fico. Na spotkanie z nim nie wyszedł prezydent Kiska, który już wcześniej zapowiedział, że w obchodach „wyzwolenia” nie będzie uczestniczył, a porozmawia tylko z szefem rosyjskiego MSZ.

W czasie spotkania Słowak potępił aneksję Krymu. Wyraził też nadzieję, że „broń w konflikcie rosyjsko-ukraińskim zastąpiona zostanie przez dialog oraz przestrzeganie zawartych porozumień”.

W Bratysławie doszło też do kilku demonstracji przeciwko wojnie ukraińskiej, jakkolwiek niewielkich.

kad

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej