Politycy, którzy opowiadają się za zabijaniem nienarodzonych muszą odbyć publiczną pokutę – podkreślił w czasie przemówienia Światowym Kongresie Modlitewnym Human Life International arcybiskup Raymond Burke, prefekt Sygnatury Apostolskiej.
Arcybiskup wsparł też tych wszystkich, którzy domagając się takiej publicznej pokuty za publiczne zgorszenie są często krytykowani lub wyśmiewani przez „dysydenckich katolików”.
- Tak biskupi, jak i świeccy są zobowiązani do posłuszeństwa Magisterium – mówił arcybiskup Burke. – Kiedy pasterze rosną w posłuszeństwie, wówczas owczarnia zbudowana ich postawą także wzrasta w posłuszeństwie – podkreślał arcybiskup, i uzupełniał, że niestety w ostatnich dziesięcioleciach w Kościele pojawiła się skłonność, także wśród części biskupów do nieposłuszeństwa. – Najbardziej tragicznym przykładem takiego nieposłuszeństwa wiary, także wśród części biskupów, była odpowiedź na encyklikę „Humanae vitae” Pawła VI. Doprowadziło ono wielu katolików do grzesznych nawyków w kwestiach prokreacji i życia ludzkiego – mówił arcybiskup.
- Mamy wielu samozwańczych katolików, którzy na przykład, obstają przy prawie kobiety do zabicia dziecka w jej łonie, albo uznają prawo dwóch osób tej samej płci do uprawnień jakie mają małżeństwa. Nie można być praktykującym katolikiem i publicznie wypowiadać się w taki sposób – mówił arcybiskup. – Jeśli ktoś publicznie występował przeciwko życiu, czy małżeństwu i rodzinie musi też publicznie za to pokutować – konkludował prefekt Sygnatury Apostolskiej.
Prefekt odniósł się również do ataków na obrońców życia, którzy przypominają, że publiczny grzech przeciwko życiu pociąga za sobą konieczność publicznej pokuty i odmowy prawa do Komunii Świętej, do momentu, do którego nie zostanie ona podjęta. Ataki te są, zdaniem arcybiskupa, przykładem działania ręki „ojca kłamstwa”.
TPT/LifeSiteNews
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.