USA

Prof. Chodakiewicz: Za Bidenem idzie tęczowa rewolucja. Trzeba ją mądrze przeczekać

„Porażką jest to, że Trump pozostał sobą. Nie zmienił osobowości, nie uspokoił się. Wyszło z tego straszne dyletanctwo. Sukcesem przede wszystkim jest to, że Trump udowodnił, że można się elektoralnie z sukcesem przeciwstawić rewolucjonistom. Ponadto najważniejszym jego osiągnięciem jest nominowanie i zatwierdzenie konserwatywnych sędziów w Sądzie Najwyższym” – podsumował prof. Marek Jan Chodakiewicz.

2 min czytania
Screenshot Youtube
Screenshot Youtube

Porażką jest to, że Trump pozostał sobą. Nie zmienił osobowości, nie uspokoił się. Wyszło z tego straszne dyletanctwo. Sukcesem przede wszystkim jest to, że Trump udowodnił, że można się elektoralnie z sukcesem przeciwstawić rewolucjonistom. Ponadto najważniejszym jego osiągnięciem jest nominowanie i zatwierdzenie konserwatywnych sędziów w Sądzie Najwyższym” – podsumował prof. Marek Jan Chodakiewicz.

Jak będą wyglądały USA za rządów Joe Bidena? Zdaniem prof. Chodakiewicza pewne jest to, że Amerykanie będą mieć do czynienia z „wszędobylskością” państwa.

Biden będzie się starał wszystko <<naprawić>> odgórnie. Dla gospodarki najgorszy będzie <<Green New Deal>>, czyli futerkowo-zielona wizja alternatywnej energii, która nie wystarcza, aby nowoczesną ekonomię napełniać”.

Dodał:

Będzie też orgia politycznej poprawności. Na froncie legislacyjnym wszelkie wierzenia religijne sprzeczne z post-modernizmem będą kryminalizowane przez Kongres jako <<mowa nienawiści>>. Dotyczy to spraw obyczajowych, rewolucji seksualnej. Będzie niekończąca się parada triumfalna LGBT na poziomie federalnym, co wpłynie jeszcze bardziej na poziom stanowy, który z Waszyngtonu otrzymuje na te sprawy ogromne fundusze”.

Zdaniem rozmówcy portalu wpolityce.pl, w Ameryce w dalszym ciągu toczyć się będzie rasowa i seksualna rewolucja, a celem będą biali heteroseksualni mężczyźni wyznania chrześcijańskiego. Uważa on, że zacznie się też indoktrynacja przedszkolaków.

Jeśli chodzi o Polskę, prof. Chodakiewicz uważa że Stany Zjednoczone będą oczywiście kontynuować współpracę z naszym krajem, ale też i stawiać warunki. Dodał:

[…] ważne, aby Warszawa się nie łamała i nie godziła na cokolwiek. Twardo negocjowała albo unikała podpisywania czegokolwiek, jeśli MSZ nie potrafi takich rzeczy uniknąć, to nie należy ich ratyfikować w Sejmie”.

Podkreślił,że trzeba spowalniać próby narzucania różnych rozwiązań Polakom niemiłych i te 4 lata „jakoś przeczekać”.

dam/wpolityce.pl,Fronda.pl

Komentarze

2 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

zet 07.01.2021, 06:24

No nie wiem, nie wiem, Panie Profesorze... W 1917 "przeczekano" ekscesy bolszewików, trochę później - Hitlera.... Opłaciło się?

ala 02.01.2021, 10:41

„...Nigdy się nie zgodzimy na to, żeby po marksizmie, jaki niszczył naród polski przez blisko 50 lat po II wojnie światowej, dzisiaj wpuścić następnego wirusa zniszczenia narodu polskiego, jakim jest postmarksistowskie LGTB. Polska będzie silna, będzie zwycięska, jeśli będzie wierna wierze katolickiej i wielkiej polskiej tradycji narodowej...”

Polecane

Czytaj dalej