Jeśli „katolicy otwarci” ze „Znaku”, „Więzi” czy „Tygodnika Powszechnego” mają wpływać na rzeczywistość muszą zacząć uczyć się od „Frondy”. Taka opinia znalazła się na łamach miesięcznika „Znak”. A wypowiedział ją, nie jakiś prawicowy oszołom, ale luteranin i obrońca salonu prof. Andrzej Friszke.

„Według mnie środowiska «Tygodnika Powszechnego», «Znaku» i «Więzi» zbyt łatwo rozmieniły swój kapitał na drobne. W pewnym momencie przestraszyły się debaty z biskupami. A moim zdaniem powinny wyraziście zaznaczać swoją odrębność, także w mocnych polemikach. Twarda bronić swoich racji i swoich tradycji intelektualnych. Tylko w ten sposób wewnątrz Kościoła może powstać nurt tak samo wyrazisty, jak «Fronda», broniący pryncypiów” - powiedział w wywiadzie dla miesięcznika „Znak” (1/2012) prof. Friszke.
A nam pozostaje tylko podziękować profesorowi za takie słowa.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.