Wiadomości

Promują bezbożnictwo na autobusach? Niech sobie sami nimi jeżdżą

Agresywna akcja ateistów „Bóg nie istnieje” dotarła już do Genui. Wynajmują kolejne autobusy, ale wierzący kierowcy nie chcą nimi jeździć. Czy pracownicy zajezdni będą jedynymi odbiorcami tych reklam?

2 min czytania
Promują bezbożnictwo na autobusach? Niech sobie sami nimi jeżdżą
Promują bezbożnictwo na autobusach? Niech sobie sami nimi jeżdżą

Agresywna akcja ateistów „Bóg nie istnieje” dotarła już do Genui. Wynajmują kolejne autobusy, ale wierzący kierowcy nie chcą nimi jeździć. Czy pracownicy zajezdni będą jedynymi odbiorcami tych reklam?

Co z tego, że zapłacą za reklamę, skoro zobaczą ją tylko pracownicy zajezdni?

Wreszcie ktoś potraktował prowokacyjne ateistyczne reklamy tak, jak na to zasługują. - Miałem pewną nadzieję, że te autobusy nie dotrą tutaj, bo nie chciałem się stawiać szefom - mówi Ron Heather angielski kierowca. Jako jeden z pierwszych odmówił on prowadzenia autobusu z hasłem, które uważał za uwłaczające swojej wierze. - To był dylemat, ale uważałem, że nie mogę jeździć tym autobusem. Poszedłem do przełożonych i powiedziałem, że nie ma mowy, żebym go prowadził. Powiedzieli, że innego nie mają, więc uznałem, że lepiej będzie, jeśli pójdę do domu – mówi kierowca i dodaje: - Nie byłoby mowy, żeby jeździć autobusami, które miałyby tekst antymuzułmański, dotyczący Allaha. Nie tylko ja tak myślę, części pasażerów też się nie podoba ta reklama.

Od 4 lutego po Genui jeździć będą dwa autobusy z napisami „Zła wiadomość jest taka, że Bóg nie istnieje. Dobra, że go nie potrzebujesz”. Członkowie Włoskiej Unii Racjonalistycznych Ateistów i Agnostyków twierdzą, że ich kampania wymierzona jest przeciw kardynałowi Angelo Bagnasco. Arcybiskup Genui, przewodniczący włoskiej Konferencji Episkopatu, jednoznacznie sprzeciwia się małżeństwom homoseksualnym i zapłodnieniu in vitro.

- Ta kampania prowadzi donikąd. Pewne metody promują dialog, inne zachęcają do nietolerancji i właśnie przejawem tej ostatniej są wspomniane działania ateistów – uważa Gianfranco Calabrese, przedstawiciel archidiecezji Genui.

Reklama na autobusach kosztowała włoskich ateistów ponad 7 tys. euro. Już jednak zapowiadają, że być może następne takie autobusy pojawią się wkrótce w Rzymie, na liniach kursujących w pobliżu Watykanu. Czy takie agresywne działania przysporzą ateistom nowych zwolenników? Raczej wątpliwe, czego najlepszym przykładem sąreakcje wielu pasażerów. Nawet tych niewierzących.

AJ/telegraph.co.uk

 

Zobacz też:

Prawdopodobnie? To może jednak Bóg istnieje

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej