Kościół

Przebudzenie w Niemczech? Narasta krytyka ,,drogi synodalnej’’

W Niemczech narasta krytyka prowadzonej w tym kraju „drogi synodalnej”. Biskup Ratyzbony Rudolf Voderholzer stwierdził, że wykorzystuje ona kryzys związany z nadużyciami do zmiany kształtu Kościoła i do przekształcenia go na wzór protestancki. Wcześniej przedstawił on alternatywne propozycje reformy Kościoła katolickiego w Niemczech.

1 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (bistumregensburg)
Fot. screenshot - YouTube (bistumregensburg)

W Niemczech narasta krytyka prowadzonej w tym kraju „drogi synodalnej”. Biskup Ratyzbony Rudolf Voderholzer stwierdził, że wykorzystuje ona kryzys związany z nadużyciami do zmiany kształtu Kościoła i do przekształcenia go na wzór protestancki. Wcześniej przedstawił on alternatywne propozycje reformy Kościoła katolickiego w Niemczech.

O zagrożeniach płynących z niemieckiej „drogi synodalnej” bp  Voderholzer, który jest profesorem dogmatyki, mówił w katedrze w Ratyzbonie. Przestrzegł przed próbami protestantyzacji procesu synodalnego. Przypomniał, że w Kościołach protestanckich synod oznacza coś zupełnie innego niż w Kościele katolickim, a mianowicie jest pewnym rodzajem parlamentu kościelnego.  

Biskup Ratyzbony przypomniał, że wraz z kolońskim kardynałem Rainerem Marią Woelkim zaproponował alternatywny zestaw statutów dla „drogi synodalnej”, który niestety został odrzucony przez większość niemieckich biskupów. Zauważył, że alternatywne propozycje podkreślały znaczenie nowej ewangelizacji, misji i katechezy, czyli tematy, które zupełnie pomija trwający obecnie proces synodalny, który koncentruje się głównie na temacie sprawowania władzy w Kościele, moralności seksualnej, kapłaństwie i roli kobiet.

Alternatywne propozycje były zgodne z 19-stronicowym listem, który Papież Franciszek wysłał do niemieckich katolików w 2019 roku, wzywając ich do ewangelizacji w obliczu pogłębiającej się erozji wiary. Próbując skorygować niemiecką „drogę synodalną”, Ojciec Święty przypomniał, że za każdym razem, gdy wspólnota kościelna próbowała sama wyjść ze swoich problemów, polegając wyłącznie na własnych siłach, metodach i inteligencji, kończyło się to pomnażaniem i pielęgnowaniem zła, które chciała przezwyciężyć.

Beata Zajączkowska – Watykan/vaticannews.va


Komentarze

5 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

rebeliant 03.10.2021, 13:53

Przyjrzyjmy się następnej hienie, która wykłada owieczkom dlaczego maja źle i co jest antidotum: https://www.youtube.com/watch?v=Sa1zy8UhwYE - i jedną z tych wykładni wobec odrębnej osoby jest to, że jakiś inny człowiek (z rodziny) coś tam odprawił lub machnął ręką w stylu kung fu. Jednym słowem klątwy itp. mają lepszą rację bytu niż modlitwy skoro Jahwe ustanowił dziedziczność "przewinień w jego oczach". No skoro tak jest to Jahwe jest współodpowiedzialnym za grzechy/krzywdy, gdyż stwarza przestrzeń, w której z automatu nowo urodzona osoba ma być dotknięta skutkami... A zatem Jahwe przedłuża żywotność domina grzechów/krzywd. A jego sekta świetnie sprzedaje jedyne panacea na te dolegliwości... oczywiście nie dając gwarancji, lecz jeśli nadal boli, to dobrze bo to pokuta i łaska boża.

Anonim 03.10.2021, 13:44

99% Niemców ma to kompletnie w pompie. 😀😀😀

Maria 03.10.2021, 12:05

Oby się obudzili a nie tylko przebudzili!

Czyli 03.10.2021, 11:16

wygodne tematy są cacy a niewygodne be.

Anonim 03.10.2021, 10:48

Szkoda, że Polska nie zapaliła latarni.

Polecane

Czytaj dalej