Kościół

Przeciszewski: Decyzja Kurii nie powinna nikogo dziwić

Każdy ksiądz winien jest posłuszeństwo swojemu biskupowi, a w ramach niego powinien się solidaryzować z jego linią. Zarówno biskup jak i Episkopat jasno się wyrazili w kwestii krzyża – mówi portalowi Fronda.pl Marcin Przeciszewski.

1 min czytania
Przeciszewski: Decyzja Kurii nie powinna nikogo dziwić
Przeciszewski: Decyzja Kurii nie powinna nikogo dziwić

Każdy ksiądz winien jest posłuszeństwo swojemu biskupowi, a w ramach niego powinien się solidaryzować z jego linią. Zarówno biskup jak i Episkopat jasno się wyrazili w kwestii krzyża – mówi portalowi Fronda.pl Marcin Przeciszewski.

Marcin Przeciszewski, redaktor naczelny KAI:

Decyzja Kurii Warszawskiej dotycząca księdza Stanisława Małkowskiego zupełnie mnie nie dziwi. Każdy kapłan ślubuje przecież posłuszeństwo swojemu biskupowi. Posłuszeństwo wymaga solidarności z linią przyjętą przez biskupa miejsca. A w tym przypadku zarówno Episkopat jak i biskup miejsca wydali jasne oświadczenie, że krzyż pod Pałacem Prezydenckim jest zakładnikiem gry toczonej na innych polach działalności. W związku ze stanowiskiem władz Kościoła, żaden ksiądz nie powinien wspierać akcji związanej z krzyżem. Wspieranie takich akcji oznacza poważną niesubordynację wobec biskupa miejsca. A takie akty podlegają konkretnym kanonom prawa kanonicznego.

Pod Pałacem Prezydenckim spotyka się pewien margines wiernych, którzy wykazują dużą dozę zagubienia w całej sprawie. Rolą kapłana, który jest przecież przedstawicielem Kościoła hierarchicznego, jest wyjaśnianie spawy i apelowanie do sumień tych ludzi, a nie ich wspieranie.

Zakaz udziału księży w modlitwach przed Pałacem Prezydenckim nie grozi odcięciem się Kościoła od wiernych. Wierni również nie powinni wspierać akcji związanych z krzyżem.

Not. żar

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej