To danie z pozoru może wydawać się ekstrawaganckie i wystawne, ale zdziwicie się, jak łatwo można je przyrządzić. A przy tym jest to naprawdę wyśmienity przedwojenny przepis.
Składniki:
100 g mąki pszennej
150 g mąki gryczanej
1/2 łyżeczki soli
1/2 łyżeczki cukru
150 ml ciepłego mleka 0,5%
15-20 g drożdży
2 sztuki jajka
3 łyżki roztopionego masła
3-4 łyżki oleju rzepakowego
150 g wędzonego łososia
2 łyżki śmietany 18%
kilka gałązek koperku
1 sztuka cytryna
sól
pieprz
Sposób przygotowania:
Mąkę pszenną wymieszaj z mąką gryczaną i solą. Drożdże pokrusz, wymieszaj z cukrem i mlekiem, wlej do mąki i wymieszaj. Następnie przykryj wszystko ściereczką i odstaw na 60 minut.
Żółtka oddziel od białek i dokładnie wymieszaj je ze stopionym, przestudzonym masłem, dodaj do ciasta. Białka ubij na sztywną pianę, połącz delikatnie z ciastem i odstaw na 20 minut.
Na patelni rozgrzej olej, wykładaj porcjami ciasto i smaż z obu stron na złoty kolor.
Gotowe bliny odsączaj na ręczniku papierowym.
Łososia podziel na kawałki. Cytrynę pokrój w cząstki. Koperek umyj, osusz i drobno posiekaj.
Bliny udekoruj porcją śmietany, połóż na niej kawałek ryby i cytryny, posyp koperkiem i oprósz pieprzem.
Smacznego!
emde/odzywianie.info.pl
Komentarze
15 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.
Wasze bliny przypominają szczyny.
Pamiętajcie ,że bliny smażymy do czasy kiedy będą całkiem Czarne.
Bliny powinne być smażone na gęsim smalczyku.
U mnie babcia nie nazywała tego blinami tylko apelschuchervërde.
Te głupie chłopy z moich wiosek nie chciały jeść łososia i musiałem im robić w pole ,śniadania z żółtym serem.
Liczę,że niedługo dacie przepis na pyszniastą naleweczkę bo mnie suszy jak fix
Ja czytałam przepisa to mi cienąca z ust ślina zalała klawiaturę.
Kaczyński jadał w młodości nie bliny tylko bździny.
Taaak, bo już przed wojną smażyliśmy na rzepakowem oleju - by popierać partię czynem umierając przed terminem ;)
Gdyby Kaczyński jadł pyszne,przedwojenne bliny nie byłby taki złośliwy dla innych ludzi.
Przedwojenne ? To musi być pyszne ! Dziadunio z nostalgią wspomina zupę z perzu i sałatkę z pokrzywy jadaną na przednówku
https://www.znak.com.pl/ksiazka/epoka-milczenia-przedwojenna-polska-o-ktorej-wstydzimy-sie-mowic-kamil-janicki-80934
Moze chodzi o sztuczne jajka niejakiej Szpurek Sylwii!?
Dwie sztuki jajka?A po jakiemu to,po polskiemu?!
Przed II WŚ ta potrawa była postną przekąską polskich chłopów.