W Łomży zmarła siostra Jadwiga, była przełożona betanek z Kazimierza.
Konflikt w zakonie trwał kilka lat i miał związek z działalnością śp. siostry Jadwigi. Prokuratura miała zamiar postawić jej zarzut naruszenia miru domowego w Kazimierzu Dolnym, ale ze względu na jej śmierć, umorzyła śledztwo.
Trzy lata temu siostra Jadwiga twierdziła, że doznała wizji. Twierdziła,że została wybrana, aby ogłosiła nadejście „wiosny w Kościele". Według władz kościelnych podejmowała ona decyzje, które nie były zgodne z nauczaniem Kościoła. Kongregacja Watykańska odwołała ją z funkcji przełożonej i powołała na to miejsce nową zakonnicę. Zbuntowana betanka nie podporządkowała się decyzji zwierzchników i wezwała zakonnice do obrony zakonu. Wraz z sześćdziesięcioma siostrami i księdzem Romanem K. zamknęli się w kazimierskiej siedzibie. Po wielu próbach negocjacji, które nie przyniosły efektu, decyzją sądu 10 października 2007 roku wyeksmitowano zbuntowane siostry.
Byłemu zakonnikowi Romanowi K. prokuratura postawiła zarzut naruszenia miru domowego - czyli bezprawnego zajmowania domu należącego do zgromadzenia w Kazimierzu Dolnym wbrew woli jego właścicieli. Jednak śledztwo nadal się toczy.
BM
Źródło: TVN24
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.