Kościół

Przemysł pogardy 2.0

Wojny z Kościołem już się nawet nie ukrywa. Kolejne ruchy na politycznej szachownicy są boleśnie przewidywalne, bo przetestowane już w poprzednich rozgrywkach. Po czasie obrzydzania, polemiki, niszczenia medialnego nadszedł więc czas na odpalenie Janusza Palikota, który zacznie swoją akcję rzucania błotem i przekleństwami. Zaczęło się od arcybiskupa Józefa Michalika, ale na tym bez wątpienia się nie skończy. Kolejni biskupi będą wyzywani i opluwani. A wszystko w rytm kolejnych antyklerykalnych pohukiwań Donalda Tuska i kolejnych decyzji, które mają zniszczyć jedyną niezależną od ośrodków decyzyjnych instytucję.

1 min czytania
Przemysł pogardy 2.0
Przemysł pogardy 2.0

Janusz Palikot wraca do akcji. Tym razem na celowniku nie jest już prezydent Lech Kaczyński, ale polscy biskupi. Ale, tak jak poprzednio, walka jest toczona dokładnie w myśl interesów Donalda Tuska.

/

Wojny z Kościołem już się nawet nie ukrywa. Kolejne ruchy na politycznej szachownicy są boleśnie przewidywalne, bo przetestowane już w poprzednich rozgrywkach. Po czasie obrzydzania, polemiki, niszczenia medialnego nadszedł więc czas na odpalenie Janusza Palikota, który zacznie swoją akcję rzucania błotem i przekleństwami. Zaczęło się od arcybiskupa Józefa Michalika, ale na tym bez wątpienia się nie skończy. Kolejni biskupi będą wyzywani i opluwani. A wszystko w rytm kolejnych antyklerykalnych pohukiwań Donalda Tuska i kolejnych decyzji, które mają zniszczyć jedyną niezależną od ośrodków decyzyjnych instytucję.

 

Arcybiskup Józef Michalik został wybrany na pierwszą ofiarę przemysłu pogardy 2.0, bo jest hierarchą z jednym z największych obecnie autorytetów, będącym symbolem Kościoła w Polsce. Ale nie ma się co oszukiwać, że będzie ostatni. Palikot i jego mocodawcy nie zrezygnują, dopóki albo nie zniszczą Kościoła, albo nie powiemy im mocnego i zdecydowanego STOP. Są bowiem granice, których przekraczać nie wolno. Jedną z nich jest zasada, że nie niszczymy ważnych dla Polski instytucji dla bieżących celów politycznych.

 

Tomasz P. Terlikowski

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej