Tajemnica sprofanowanych krzyży w szwajcarskim dystrykcie Gruyère wyjaśniła się: 48-letni miejscowy przewodnik górski przyznał, że to on je odpiłował. Mówił, że miał dobre intencje, ale prokurator był innego zdania.
Wandal tłumaczy, że działał w imię "duchowych racji" i chciał "otworzyć debatę publiczną na temat wykorzystywania krzyży" umocowanych na szczytach górskich.
Przewodnik nie był nigdy karany. Sprecyzował, że nie pojmuje, jak Kościół może narzucać swoje "obiekty kultów", dodając, że jego zdaniem góry powinny pozostać dla wszystkich przestrzenią wolności. Poinformował również, że "wypisał się" z Kościoła.
Wykrycie sprawcy to efekt śledztwa rozpoczętego po wielokrotnych aktach wandalizmu. Przewodnik przyznał się do usunięcia w październiku 2009 roku krzyża ze szczytu Vanil-Noir w Grandvillard i w lutym innego w gminie Bas-Intyamon, w okolicach Grandvillard. Policja po przesłuchaniu wypuściła przewodnika. Będzie odpowiadał z wolnej stopy. Grozi mu kara za atak na wolność wyznania i zniszczenie cudzego mienia.
MaRo/20min.ch
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.