Homoseksualiści zrównują pobicie uczestników Marszu Równości w Poznaniu ze słowami Gowina, Lecha Kaczyńskiego oraz użytkowników portalu Fronda.pl. Kampania Przeciw Homofobii przygotowała raport pokazujący jak szerzy się "homofobia", z którą podobno jest jak z yeti.
Kampania Przeciw Homofobii przygotowała spis wypowiedzi z 2008 roku, które mają świadczyć o szerzącej się w Polsce "homofobii". Fronda na indeksie Roberta Biedronia znalazła się w towarzystwie m.in. prezydenta Kaczyńskiego, czy posła Jarosława Gowina. Poniżej kilka przykładów, wyjętych z raportu.
19 listopada - "Jestem katolikiem, nie kupuje w IKEA" - hasło używane przez Frondowiczów w proteście przeciwko zamieszczeniu pary homoseksualistów w zimowym katalogu sklepu.
4 stycznia - Agnieszka Liszka - wówczas rzecznik prasowy rządu, stwierdziła że gabinet Donalda Tuska nie będzie zajmować się prawami gejów i lesbijek.
31 stycznia - Alina Rynio, szefowa uczelnianego NSZZ "Solidarność" nazywa homoseksualną orientację dewiacją i zboczeniem i domaga się wykreślenia punktu z regulaminu.
18 marca - Prezydent Lech Kaczyński w orędziu stwierdził, że przyjęcie Karty Praw Podstawowych wymusi na Polsce akceptację małżeństw homoseksualnych.
21 kwietnia - Dziecko rozwija się naprawdę dobrze i harmonijnie tylko wtedy, gdy ma ojca i matkę - mówi Jarosław Gowin tłumacząc swoje opowiedzenie się za dostępem metody in vitro tylko dla małżeństw.
Pytanie tylko, co dla Roberta Biedronia i jego kampanii oznaczają terminy "mowa nienawiści" i "homofobia"?
MM/Dz
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.