Rosja

Putin otwarcie grozi Ukrainie

Tuż po prowokacji, która może się okazać przyczynkiem do najazdu wojsk Federacji Rosyjskiej na całą Ukrainę, Władimir Putin przyleciał na Krym - podaje Reuters.

2 min czytania
Putin otwarcie grozi Ukrainie
Putin otwarcie grozi Ukrainie

Tuż po prowokacji, która może się okazać przyczynkiem do najazdu wojsk Federacji Rosyjskiej na całą Ukrainę, Władimir Putin przyleciał na Krym - podaje Reuters.

W bazie lotniczej w pobliżu portu marynarki wojennej w Sewastopolu Putin otworzył posiedzenie Rady Bezpieczeństwa. Otwierając posiedzenie powiedział:

"Jest oczywiste, że zebraliśmy się z dobrze znanego powodu po niesławnym incydencie, po tym, jak udaremniliśmy grupom ukraińskich sabotażystów wojskowych włamać się na nasze terytorium" - powiedział.

Rosyjski przywódca podczas posiedzenia groził Ukrainie, obiecując użycie "środków zaradczych".
"Nasi partnerzy w Kijowie zdecydowali się do eskalacji sytuacji. Wszyscy jesteśmy zaznajomieni z tą metodą eskalacji. Czasami jest stosowana z powodzeniem, ale nie zawsze" - mówił Putin.

Putin wyraził nadzieję, że zobaczy "zdrowy rozsądek" Ukrainy, kiedy przyjdzie do rozwiązania kryzysu dyplomatycznego na półwyspie.
"Mam nadzieję, że nie będzie to ostateczny wybór ... i że zdrowy rozsądek zwycięży"
- powiedział.

Trudno traktować te słowa inaczej, aniżeli jako otwarte mówienie o tym, że Rosja jest w stanie zaatakować Ukrainę. Warto w tym kontekście przytoczyć słowa gen. Skrzypczaka, który dwa dni temu wypowiedział się dla Fronda.pl na temat możliwej wojny Rosji z Ukrainą: 

"Uważam, że jeśli chodzi o jakąkolwiek interwencję na terenie Ukrainy, to nie możemy takiego ryzyka wykluczyć z dwóch powodów. Po pierwsze, Rosjanie mają świadomość tego, że Ukraińcy będą chcieli odbić Donbas i Ługańsk i moim zdaniem oni ku temu zmierzają. Dwa - Rosjanie mają świadomość tego, że na dobrą sprawę nikt w przypadku najazdu Ukrainie wojskami nie pomoże. Bo kto? NATO nie pomoże, bo nie ma żadnego układu z Ukrainą i NATO nie chce wojny. No więc kto pomoże Ukrainie?"

Reszta wywiadu tutaj.

dam/Niezalezna.pl/Reuters/Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej