Wiadomości

Putin zostaje sam. Rosja blokuje rezolucję ONZ, ale nie ma wsparcia Chin

Nikogo nie zdziwiło, że Rosja zawetowała projekt rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ potępiający inwazję na Ukrainę. Zaskakująca jest jednak postawa Chin. Bliski partner Kremla, który zazwyczaj głosuje wspólnie z Rosją, tym razem wstrzymał się od głosu. To kolejny sygnał świadczący o tym, że Putin zostaje sam w swojej barbarzyńskiej wojnie.

2 min czytania
fot. Kremlin.ru, lic. CC BY-SA 3.0 via Wikipedia, zdj. edyt.; fot. Foreign and Commonwealth Office, lic. CC BY-SA 2.0, via Flickr, zdj. edyt.
fot. Kremlin.ru, lic. CC BY-SA 3.0 via Wikipedia, zdj. edyt.; fot. Foreign and Commonwealth Office, lic. CC BY-SA 2.0, via Flickr, zdj. edyt.

Nikogo nie zdziwiło, że Rosja zawetowała projekt rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ potępiający inwazję na Ukrainę. Zaskakująca jest jednak postawa Chin. Bliski partner Kremla, który zazwyczaj głosuje wspólnie z Rosją, tym razem wstrzymał się od głosu. To kolejny sygnał świadczący o tym, że Putin zostaje sam w swojej barbarzyńskiej wojnie.

Rosja jest stałym członkiem Rady Bezpieczeństwa, w związku z czym wykorzystała prawo weta. Był to jednak jedyny sprzeciw wobec rezolucji potępiającej agresję przeciw Ukrainie. Zjednoczone Emiraty Arabskie, Indie i przede wszystkim Chiny wstrzymały się od głosu. Pozostałych 11 członków RB poparło rezolucję.

Kiedy rozpoczynały się igrzyska olimpijskie w Pekinie, prezydent Chin Xi Jinping spotkał się z prezydentem Rosji Władimirem Putinem. Po spotkaniu przywódców opublikowano wspólne oświadczenie, w którym Moskwa sprzeciwiła się niepodległości Tajwanu, a Chiny poparły rosyjskie żądania wobec NATO. W dokumencie zaznaczono, że „nie ma granic” dla chińsko-rosyjskiej przyjaźni.

Okazuje się, że takie granice mogą jednak istnieć. Chiny nie chcą angażować się w barbarzyńską wojnę wywołaną przez Putina. Wspólnie z partnerami Stany Zjednoczone skłoniły Chiny do wstrzymania się od głosu. To kolejny symbol rosyjskiej izolacji i mały sukces Zachodu.

- „Rosja jest izolowana. Nie ma poparcia dla inwazji na Ukrainę”

- powiedziała po głosowaniu ambasador Wielkiej Brytanii przy ONZ, Barbara Woodward.

Kolejnym dowodem tej izolacji jest zachowanie chińskich banków, które przyłączają się do zachodnich sankcji, o czym więcej pisaliśmy TUTAJ.

kak/rp.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej