Wiadomości

"Samobójczy strzał min. Hall"

Stowarzyszenie, zaalarmowane przez licznych rodziców sześciolatków, którzy nie poradzili sobie w pierwszej klasie, wysłało w tej sprawie list do minister Katarzyny Hall. Rodzice, którzy chcieliby cofnąć swoje pociechy do edukacji przedszkolnej napotykają poważne problemy. - Niestety okazuje się, że nie ma przepisów regulujących cofnięcie dziecka ze szkoły do edukacji przedszkolnej.

2 min czytania
"Samobójczy strzał min. Hall"
"Samobójczy strzał min. Hall"

Obowiązkową naukę w przedszkolu rozpoczęły dziś wszystkie pięciolatki. Po raz ostatni rodzice mogą wybrać, czy swoje sześcioletnie pociechy pozostawić jeszcze w przedszkolu, czy posłać je do pierwszej klasy. Powrotu może nie być – jak alarmuje Stowarzyszenie Rzecznik Praw Rodziców, w ustawie nie ma przepisów regulujących cofnięcie dziecka, które sobie nie poradziło w pierwszej klasie do edukacji przedszkolnej.

/

Stowarzyszenie, zaalarmowane przez licznych rodziców sześciolatków, którzy nie poradzili sobie w pierwszej klasie, wysłało w tej sprawie list do minister Katarzyny Hall. Rodzice, którzy chcieliby cofnąć swoje pociechy do edukacji przedszkolnej napotykają poważne problemy. - Niestety okazuje się, że nie ma przepisów regulujących cofnięcie dziecka ze szkoły do edukacji przedszkolnej. 


Obserwujemy poważną lukę prawną. Jedni dyrektorzy odmawiają przepisania dziecka z 1 klasy do zerówki w trakcie roku szkolnego, sugerując, że dziecko powinno zakończyć 1 klasę, a potem ponownie zostać zapisane do szkoły. Inni wymuszają by dziecko kontynuowało edukację w 2 klasie, strasząc rodziców policją, jeśli nie zastosują się do obowiązujących przepisów – czytamy w liście Karoliny i Tomasza Elbanowskich.

 

- Najczęstszą radą jaką słyszą opiekunowie jest sugestia kontynuowania edukacji w zwykłym trybie, ze wsparciem psychologa. Takie stanowisko wynika nie tyle z troski o dziecko co raczej z woli zakamuflowania problemu. Jednak sytuacja tych dzieci jest na tyle poważna, że nie można jej bagatelizować, a zaproponowane rozwiązania muszą być adekwatne do powagi problemu – przekonują Elbanowscy.


Prof. Aleksandra Nalaskowskiego ta luka prawna wcale nie dziwi. - To kolejny samobójczy strzał minister Hall – komentuje w rozmowie z portalem Fronda.pl. Prof. Nalaskowski podkreśla, że postanowienia ustawy kłócą się możliwością dokonywania przez rodziców wolnego wyboru. - Oczywiście, zdarzają się sytuacje, kiedy dzieci rozwijają się nadzwyczaj szybko i rzeczywiście, mogłyby się nudzić w zerówce. Ale to nie oznacza, że z wyjątku należy czynić regułę – mówi Nalaskowski i podkreśla, że to do rodziców powinna należeć decyzja, gdzie poślą swoje dziecko.

 

Do rozporządzeń minister Hall nie są przekonani także sami rodzice. Z przeprowadzonego w sierpniu przez TNS OBOP badania wynika, że aż 72 proc. respondentów jest przeciwnych proponowanym przez resort edukacji zmianom. Tylko 16 proc. Polaków jest za posłaniem sześciolatków do szkół.

 

Marta Brzezińska 

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej