Wiadomości

Rewizjonista szefem centrum upamiętniającego wypędzonych?

Rada Fundacji "Ucieczka, Wypędzenie, Pojednanie", która opiekuje się berlińskim centrum upamiętniającym wypędzenia, wybrała swojego dyrektora. Kim jest prof. Manfred Kittel, którego doktorat tygodnik "Die Zeit" nazwał "produktem młodokonserwatywnego rewizjonizmu historycznego"?

2 min czytania
Rewizjonista szefem centrum upamiętniającego wypędzonych?
Rewizjonista szefem centrum upamiętniającego wypędzonych?

Rada Fundacji "Ucieczka, Wypędzenie, Pojednanie", która opiekuje się berlińskim centrum upamiętniającym wypędzenia, wybrała swojego dyrektora. Kim jest prof. Manfred Kittel, którego doktorat tygodnik "Die Zeit" nazwał "produktem młodokonserwatywnego rewizjonizmu historycznego"?

Prof. Manfred Kittel.

 

- Dzięki temu wyborowi uzyskaliśmy wyjątkowo doświadczoną osobę na to stanowisko – pochwalił ten wybór minister kultury - Bernd Neumann, któremu podlega Fundacja. Rada wybrała prof. Manfreda Kittela 9 głosami, przy 3 wstrzymujących się. Głównym zakresem zainteresowań 47-letniego historyka, wykładającego na Uniwersytecie w Ratyzbonie, są wypędzenia Niemców i rozliczenia z historią w RFN i NRD. W 1993 roku jego książka oparta na doktoracie "Legenda >>drugiej winy<<. Rozliczenia z przeszłością za ery Adenauera" doczekała się bardzo krytycznych recenzji. - Prof. Kitttel nie jest specjalistą od wypędzeń. Według mojej wiedzy aktualnie jest bardziej managerem niż historykiem - mówi portalowi Fronda.pl historyk, pracownik IPN, dr Bogdan Musiał.

Prof. Kittel prezentuje niemiecką wersję historii na ten temat. - W tradycyjnej narracji o wypędzeniach podkreśla się odpowiedzialność Polski za te czyny. Zupełnie nieobecna jest postać Stalina. Niemcy mają bardzo małą wiedzę o wydarzeniach, które miały miejsce we wschodniej części Europy w latach 1944-45 - podreśla historyk z IPN.

"Die Zeit" nazwał doktorat prof. Kittela "produktem młodokonserwatywnego rewizjonizmu historycznego" i zarzucił skupianie się na oficjalnych politycznych gestach, bez zwracania uwagi na psychikę Niemców i rzeczywiste nastroje społeczne. Ponadto, recenzent krytykuje fakt, iż wychwalanie polityki Adenauera miało stworzyć przeciwwagę wobec braku rozliczeń z komunistyczną przeszłością wschodnich Niemiec, co nie licuje z misją historyka, który nie zwraca uwagi na polityczne trendy. Dr Bogdan Musiał przebywał wówczas na studiach w Hannowerze. - Pamiętam wydanie książki Kittela i zarzuty wobec niej. Z tego co sobie przypominam, w większości były one słuszne - mówi.

Inne prace, które pisał Kittel, dotyczyły m.in. rozliczeń z przeszłością w powojennej Japonii, a także dekretów Benesza. Nie interesował się losem wypędzonych, należących do innego narodu niż niemiecki.

sks/MM/JF/Die Zeit

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej