Białoruskie władze wydaliły z kraju polskiego dyplomatę, któremu zarzuciły „gloryfikowanie Żołnierzy Wyklętych” i udział w wydarzeniu zorganizowanym dla ich uczczenia. Na tym jednak nie koniec. Reżim Łukaszenki chce wykorzystać okazję, aby szerzej uderzyć w Polaków żyjących na Białorusi.
Prokuratura w Brześciu prowadzi dochodzenie ws. „rozniecania waśni na tle narodowościowym”. Chodzi o zorganizowanie przez harcerzy akademii poświęconej „Żołnierzom Wyklętym”.
- „Ubrani w mundur polskiej organizacji harcerskiej młodzi ludzie śpiewali piosenki i recytowali wiersze ku chwale zbrodniarzy wojennych, w tym Romualda Rajsa, znanego pod pseudonimem Bury”
- argumentuje swoje działania białoruska prokuratura.
Akademię zorganizowali 28 lutego harcerze Polskiej Harcerskiej Szkoły Społecznej im. R. Traugutta w Brześciu.
kak/kresy24.pl
Komentarze
8 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.
nie no szok ! przecież te ruskie onuce też powinne świętować rocznicę gwałtów,morderstw i palenia całych białoruskich wsi ! co oni nienormalni są ?
Czy fronda pamięta wypowiedź pana Karczewskiego na temat Łukaszenki?
Gdyby jacyś Rosjanie świętowali w Polsce np. Dzień pamięci NKWD to nawet ich koledzy z pisowskiej mafii zorientowali by się że coś tu jest nie tak, więc trudno się dziwić takiej reakcji Białorusinów.
W końcu NKWD to jak Gestapo. Każą im szczekać spod stołu z Mińska...SZCZEKAJĄ!
jedyny raz kiedy Łukaszenka ma rację. Tylko Polacy potrafią czcić morderców (to nie jedyny przypadek).
1 marca pamiętaj o zbrodniach "wyklętych".
TAK to jest jak się podpisuje Traktat Ribbentrop -Mołotow a później staje satelitą Moskwy. //
No cóż, czczenie morderców dzieci i kobiet przynosi rezultaty.