Wiadomości

Robert Lewandowski może przejść do historii

Robert Lewandowski na trzy kolejki przed końcem sezonu Bundesligi jest bliski historycznego osiągnięcia. Może stać się jednym z nielicznych zawodników w historii niemieckich rozgrywek, który trzykrotnie zdobędzie koronę króla strzelców.

2 min czytania
Fot. Uwe Bassenhoff, lic. CC SA 2.0 via Wikipedia
Fot. Uwe Bassenhoff, lic. CC SA 2.0 via Wikipedia

Robert Lewandowski na trzy kolejki przed końcem sezonu Bundesligi jest bliski historycznego osiągnięcia. Może stać się jednym z nielicznych zawodników w historii niemieckich rozgrywek, który trzykrotnie zdobędzie koronę króla strzelców.

Lewandowski był najlepszym strzelcem ligi przed rokiem, a także w sezonie 2013/2014. Po ostatnim Bayernu Monachium z Wolfsburgiem, w którym Polak zdobył dwa gole, wyprzedził w klasyfikacji strzelców Pierre'a Emericka Aubemayanga z Borussii Dortmund. Reprezentant Polski ma na koncie 28 trafień, a Gabończyk o jedno mniej.

Lewandowski już jest jedynym piłkarzem, który w XXI wieku zdobył tytuł króla strzelców więcej, niż raz. Ostatnim graczem, który sięgnął po koronę trzykrotnie, był Niemiec Ulf Kirsten, który dokonał tego w sezonie 1997/1998. Ta sztuka nigdy nie udała się zawodnikowi niepochodzącemu z Niemiec.

Jeżeli Lewandowski zdobyłby dwa gole w trzech ostatnich meczach sezonu, stałby się też drugim piłkarzem w historii po legendarnym Gerdzie Mullerze, który zdobywając koronę króla strzelców, dwa razy z rzędu przekroczył granicę 30 goli.

Co więcej, kolejna bramka Polaka będzie jego jubileuszowym 150 trafieniem w Bundeslidze. Obecnie Lewandowski jest 15 najlepszym strzelcem w historii rozgrywek i drugim najskuteczniejszym obcokrajowcem. Do czternastego w zestawieniu Mario Gomeza traci tylko trzy gole, a do dziesiątego Johannesa Lohra siedemnaście.

Bayern Monachium już zapewnił sobie tytuł mistrzowski, ale zawodnicy deklarują, że zrobią wszystko, by pomóc Lewandowskiemu w zdobyciu tytułu króla strzelców. Taką deklarację po ostatnim spotkaniu złożył m.in. Holender Arjen Robben.

jsl/onet.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej