Irański fizyk atomowy Szahram Amiri po powrocie z USA do kraju oskarżył CIA o porwanie, tortury i wymuszanie zeznań dotyczących programu nuklearnego Teheranu. Okazuje się jednak, że Amiri od lat współpracuje z amerykańskimi służbami.
Nieoficjalnie przedstawiciele amerykańskich władz mówią, że naukowiec przekazywał wywiadowi USA szczegóły dotyczące sytuacji na uniwersytecie w Teheranie, który stał się tajnym obiektem, gdzie opracowywano irański program nuklearny. Miał dostarczać "znaczących i niezwykłych" informacji na temat tajnych aspektów irańskiego programu nuklearnego. Jak podawały media naukowiec miał otrzymać 5 milionów dolarów za swoje informacje.
To dzięki informacjom uzyskanym od Amiriiego kilka lat temu Amerykanie sporządzili raport dotyczący programu nuklearnego Iranu.
Wywiad amerykański miał wywieźć irańskiego naukowca z Arabii Saudyjskiej. Przez cały czas przebywania w USA mieszkał w Arizonie. Nie zdecydował się na sprowadzenie do Stanów rodziny.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.