„Za dobrze znam Komorowskiego, by na niego głosować”- mówi Jan Rokita w wywiadzie dla Polski The Times. „Polityka degraduje. Już ich nie słucham, wiem, co powiedzą. Zimny pot mnie oblewa, gdy pomyślę, że mógłbym uczestniczyć w tym zidioceniu. Partie przekształciły się w prywatne folwarki kultu kiepskich idei” - mówi niedoszły premier z Krakowa.

Małżeństwo Rokitów udzieliło wywiadu dziennikowi Polska „The Times”. Rokita przyznaje, że jest za stary by wracać do polityki i podkreśla, że nie jest to kokieteria. Były polityk dodaje, że nie głosuje w wyborach. „Dlaczego ma wspierać Tuska przeciw Kaczyńskiemu lub Kaczyńskiego przeciw Tuskowi?”- pyta. „Jeden i drugi z punktu widzenia zdrowego rozsądku i przyzwoitości jest jednakową obrazą mojego rozumu”- mówi były prominentny polityk PO. Rokita mówi, że ostatni raz zagłosował w 2011 roku, oddając głos na Jarosława Kaczyńskiego.
„Za dobrze znam Bronka, bym na niego głosował i chciał na prezydenta” - mówi ostro Rokita. „Zimny pot mnie oblewa, gdy pomyślę, że mógłbym uczestniczyć w tym zidioceniu. Partie przekształciły się w prywatne folwarki kultu kiepskich idei. Udział w życiu publicznym wymaga bezwzględnego posłuszeństwa, obrzydliwego lizusostwa względem lidera partyjnego i wymyślania coraz nowych obelg pod adresem lidera partii przeciwnej. W zasadzie tylko tego wymaga się teraz od posłów” - mówi były gwiazdor komisji śledczej badającej aferę Rywina.
Ł.A/Polska „The Times”
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.