Wiadomości

Rosyjski kontroler lotów sprowadził prezydencki samolot na zły tor?

Taką hipotezę dopuszczają zarówno prokuratorzy jak i polska komisja wojskowa. Uważają, że 25 sekund przed katastrofą wieża kontroli lotów nie powinna podawać komunikatu "2 na kursie i ścieżce".

1 min czytania
Rosyjski kontroler lotów sprowadził prezydencki samolot na zły tor?
Rosyjski kontroler lotów sprowadził prezydencki samolot na zły tor?

Taką hipotezę dopuszczają zarówno prokuratorzy jak i polska komisja wojskowa. Uważają, że 25 sekund przed katastrofą wieża kontroli lotów nie powinna podawać komunikatu "2 na kursie i ścieżce".

 

Zdaniem ekspertów pracujących przy śledztwie prawidłowy komunikat powinien brzmieć: "pod ścieżką" - donosi "Dziennik Gazeta Prawna". Jak przypomina gazeta, na 25 sekund przed katastrofą wieża kontroli lotów lotniska Siewiernyj w Smoleńsku nie powinna podawać załodze tupolewa komunikatu "2 na kursie i ścieżce".

– Gdyby komenda rosyjskiego kontrolera brzmiała "2 na kursie i pod ścieżką", wtedy mieliby realne szanse na wyjście z opresji – mówi "DGP" jeden z członków polskiej komisji badającej przyczyny katastrofy.

Dlaczego kontroler podał złą komendę? Eksperci uważają, że odpowiedzialny mógł być niesprawny lub nie dość dokładny radar podejścia na lotnisk. Z obliczeń wynika, że Tu-154M był wychylony tak bardzo, że sprawny radar powinien to zarejestrować.

AJ/Dziennik.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej