Wiadomości

Rosyjskie partie otrzymały łącznie 146 proc. poparcia

Podczas wyborczego wieczoru w telewizji Rossija 24 co chwila wyświetlano dane z Centralnej Komisji Wyborczej. Wyniki były zaskakujące: im więcej spływało głosów, tym bardziej rosło procentowe poparcie dla poszczególnych partii. Wystartowało z poziomu 115,35%. Rosyjscy niezależni dziennikarze pokazują w internecie jak w Rosji robiono fałszerstwa montując kamery, które pokazywały ręczne fałszowanie kart wyborczych. Na te działania zareagował nawet ostatni komunistyczny przywódca ZSRR. Co samo w sobie jest dosyć zabawne, ale również znamienne.

2 min czytania
Rosyjskie partie otrzymały łącznie 146 proc. poparcia
Rosyjskie partie otrzymały łącznie 146 proc. poparcia

Były radziecki przywódca Michaił Gorbaczow uważa, że władze Rosji powinny anulować wyniki wyborów parlamentarnych, które wygrała partia Władimira Putina, i rozpisać nowe wybory w sytuacji, gdy narasta fala protestów wobec domniemanych fałszerstw wyborczych. Coś w jego słowach musi być. Rosyjska telewizja pokazała wyjątkowo wysoką frekwencje....

/

Podczas wyborczego wieczoru w telewizji Rossija 24 co chwila wyświetlano dane z Centralnej Komisji Wyborczej. Wyniki były zaskakujące: im więcej spływało głosów, tym bardziej rosło procentowe poparcie dla poszczególnych partii. Wystartowało z poziomu 115,35%. Rosyjscy niezależni dziennikarze pokazują w internecie jak w Rosji robiono fałszerstwa montując kamery, które pokazywały ręczne fałszowanie kart wyborczych. Na te działania zareagował nawet ostatni komunistyczny przywódca ZSRR. Co samo w sobie jest dosyć zabawne, ale również znamienne.

 

„Uważam, że władze mogą podjąć tylko jedną decyzję: anulować wyniki wyborów i zorganizować nowe” - powiedział cytowany przez agencję Interfax były przywódca ZSRR.”Z każdym dniem coraz więcej Rosjan nie wierzy, że ogłoszone wyniki wyborów są uczciwe. Według mnie ignorowanie opinii publicznej dyskredytuje władze i destabilizuje sytuację” - powiedział Gorbaczow. Uważa on również, że władze powinny przyznać, że doszło do wielu fałszerstw i manipulacji i że rezultaty nie odzwierciedlają woli wyborców.


Opozycja w internecie wzywa do protestów przeciwko wygranej partii Jedna Rosja premiera Władimira Putina. Władze Rosji już wysyłają tysiące policjantów i żołnierzy pojawiło się dziś na ulicach Moskwy po demonstracjach opozycji przeciwko wynikom niedzielnych wyborów do parlamentu. Latające nad Moskwą helikoptery Associated Press nazwał „pokazem siły”. Opozycja zarzuciła władzom fałszerstwa wyborcze. W poniedziałek i we wtorek na ulicach Moskwy przeciwko oszustwom nad urną wyborczą demonstrowały tysiące osób. Setki zostały zatrzymane przez policję. Wielu uczestników manifestacji pobito. Niezależny tygodnik „New Times/Nowoje Wremia” podał na swojej stronie internetowej, że decyzję o zamknięciu placu podjął pierwszy zastępca mera stolicy Rosji Piotr Biriukow. Według pisma, na Plac Rewolucji weszli już pracownicy przedsiębiorstwa wodociągowego Moswodokanał, któremu zlecono wykonanie prac remontowych. W najbliższym czasie mają oni ogrodzić plac.


W niedzielnych wyborach do Dumy Państwowej Jedna Rosja, na której czele stoi Putin, a której listę wyborczą otwierał prezydent Dmitrij Miedwiediew, zdobyła 49,3 proc. głosów.


Ł.A/deser.pl/niezalezna.pl/Onet.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej