Według wstępnych ustaleń śledztwa, załoga prezydenckiego samolotu, który w sobotę rozbił się pod Smoleńskiem, nie dostała od przebywających na pokładzie VIP-ów polecenia lądowania w Smoleńsku - podaje rosyjska agencja prasowa.
"Dotychczas nie znaleźliśmy dowodów potwierdzających tezę, że ktoś z wysoko postawionych polityków na pokładzie Tupolewa żądał lądowania właśnie na tym lotnisku. Analiza zapisów rozmów członków załogi nie wykazała, że wywierano na nich jakąkolwiek presję" – pisze rosyjska agencja Interfax powołując się na anonimowe źródło w komisji badającej okoliczności i przyczyny katastrofy.
Zaraz po katastrofie rosyjskie media poinformowały, że polski pilot podchodził cztery razy do lądowania, podczas gdy było to tylko raz. Wówczas drugi pilot samolotu prezydenckiego, kpt Tomasza Pietrzaka, wyrażał przekonanie, że było tylko jedno podejście do lądowania prezydenckiego samolotu.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.