4 listopada w Białymstoku Rzecznik Praw Obywatelskich prof. Marcin Wiącek spotkał się z metropolitą białostockim i administratorem apostolskim Ordynariatu Polowego abp. Józefem Guzdkiem oraz dyrektorem Caritas Polska ks. Marcinem Iżyckim, aby omówić problem migrantów, którzy stali się narzędziem łukaszystowskiego reżimu.
Rozmowy dotyczyły pomocy udzielanej migrantom przez Kościół i parafie archidiecezji białostockiej.
- „Ksiądz arcybiskup podkreślił, że obowiązkiem wszystkich jest pomoc każdemu cierpiącemu człowiekowi. Poinformował, że wspólnie z przedstawicielami Caritas w ostatnich dniach wizytował parafie na terenach przygranicznych i rozmawiał z wiernymi oraz proboszczami o możliwościach pomocy. Caritas przeznaczył na pomoc humanitarną już 1 mln zł. W najbliższych dniach planowane jest utworzenie przy parafiach przygranicznych tzw. Namiotów Nadziei, czyli miejsc, w których uchodźcy będą mogli uzyskać pomoc”
- przekazało biuro RPO.
Rzecznik Praw Obywatelskich wyraził wsparcie dla tych działań. W komunikacie wskazano też, że w czasie rozmów podkreślono „potrzebę zachowania szacunku dla działań funkcjonariuszy służb mundurowych na granicach, zwłaszcza w związku z pojawiąjącymi się w przestrzeni publicznej, godnymi potępienia słowami pod ich adresem”.
kak/bip.brpo.gov.pl, wPolityce.pl
Komentarze
8 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.
szacunek dla funkcjonariuszy pilnujących granicę.... Na filmach widać zachowanie migrantów w stosunku do naszych żołnierzy. Ja pomijam już że tylko niedorozwinięta osoba wierzy w lament migrantów że zostali oszukani. Ma iPoda, posługuje się GPS i każe nam wierzyć że wyjeżdżając na koniec świata nie sprawdził czy Białoruś graniczy z Niemcami. Albo uznał że Polska to takie puste miejsce z autostradami. Wiedzieli doskonale na co się zapisują. A jeśli w podróż zabrali dzieci, to znaczy że traktuję ich jako przed
Kapelan ma stopień wojskowy, więc mundur jest regulaminowy.
taki z niego rzecznik jak z cywila generał,to mniej wiecej jakby małpe ubrać w mundur i zrobić oficerem,cóż kiedyś konia zrobili senatorem ,więc pojemny to temat
taki z niego rzecznik jak z cywila generał,to mniej wiecej jakby małpe ubrać w mundur i zrobić oficerem,cóż kiedyś konia zrobili senatorem ,więc pojemny to temat
D
Google- O tym jak Rockefeller , Soros i Jaruzelski komunę obalali.Wymądrzający się na tematy polityczne Polacy, nie znają na ogół kulis najnowszej historii Polski. Z tego właśnie powodu powiedzenie „zła historia jest matką złej polityki” jest wciąż boleśnie aktualne. Wszystkie kluczowe decyzje polityczne i ekonomiczne zostały podjęte bez udziału Polaków w latach 1985 -1988, a więc na długo przed słynnym i fikcyjnym obaleniem komuny w 1989 roku. 1985 – decyzja o rozpoczęciu pierestrojki w ZSRR i o “obaleniu komuny” w Polsce “W trzeciej fazie przemian zostanie uformowany rząd w Polsce. Koalicyjny. Skupiający przedstawicieli partii komunistycznej, reaktywowanej „Solidarności” i Kościoła… W tym rządzie mogłoby się znaleźć kilku tzw. liberałów”. /A. Golicyn, 1985/. Po przegranej zimnej wojnie, po spotkaniu Reagana z Gorbaczowem w 1986 roku w Reykjaviku, od “obalenia komunizmu” we Wschodniej Europie nie było już odwrotu…
A ten ksiądz ze zdjęcia to jest jakaś wersja szturmowa? Wspaniałego mamy rzecznika, który jedzie do odpowiednich osób, czyli biskupów aby omówić problem kryzysu na granicy. Panstwo z monty pythona
Czapajew gieroj. Za Kaczora, za Rodinu, na boj, na boj, na boj!