Wiadomości

Rumuni inwigilowali internowanych Polaków po 1939 roku. Teraz dostajemy archiwalia

Rumuńskie służby specjalne inwigilowały internowane w 1939 roku w ich kraju polskie władze. Teraz Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego przekazały utrwalone na mikrofilmach materiały archiwalne.

2 min czytania
Rumuni inwigilowali internowanych Polaków po 1939 roku. Teraz dostajemy archiwalia
Rumuni inwigilowali internowanych Polaków po 1939 roku. Teraz dostajemy archiwalia

Rumuńskie służby specjalne inwigilowały internowane w 1939 roku w ich kraju polskie władze. Teraz Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego przekazały utrwalone na mikrofilmach materiały archiwalne.

Józef Beck - minister spraw zagranicznych w czasie II RP. Zmarł internowany w Rumunii w 1944 roku.

 

- Rumuńscy agenci mieli dostęp do wielu polskich dokumentów, wyciągali informacje od służby polskich notabli, którą opłacali. Materiał pokazuje dramatyczną atmosferę, jaka panowała wśród polskich władz po wybuchu wojny – mówi "Gazecie Wyborczej" historyk Muzeum II Wojny Światowej, Mikołaj Mokrzycki-Markowski. ABW skopiowała archiwalia i przekazała je właśnie tej placówce.

Polski rząd, prezydent i pracownicy administracji wyjechali z Polski 18 września 1939 roku, po ataku na nasz kraj Armii Czerwonej. Władze rumuńskie pod presją III Rzeszy i ZSRR nie pozwoliły im wyjechać dalej do Francji i internowały je. Materiały były przez siedemdziesiąt lat utajnione i nigdzie nie publikowane. Część Polaków znajdowała się pod obserwacją Securitate jeszcze w latach 60-tych XX wieku.

W zbiorach znajdują się m.in. zdjęcia polskich oficerów, marszałka Edwarda Rydza-Śmigłego i ministra Józefa Becka, zrobione przez rumuńskich agentów. Archiwum stanowią także raporty i donosy, a także korespondencja polskich władz z Polakami internowanymi w innych krajach, która została przechwycona przez służby specjalne. Materiały mają być dostępne dla wszystkich historyków.

Samo Muzeum II Wojny Światowej ma zamiar wydać publikację na ich temat. - Materiał pokazuje dramatyczną atmosferę, jaka panowała wśród polskich władz po wybuchu wojny. Ich bezradność, naiwność, a także to, że byli sterowani przez tajne służby. Rzuca nowe światło na okoliczności powstania rządu generała Władysława Sikorskiego – twierdzi Mokrzycki-Markowski.

 

sks/GW

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej