Wiadomości

Rząd Donalda Tuska pracuje nad ustawą, która ułatwi ... korektę płci

Rządowy projekt ustawy ułatwiający korektę płci ma za zadanie ułatwić wszelkie procedury przy zmianie płci. Ruch Palikota proponuje, „że zmiana płci byłaby możliwa od 16. roku życia. Wystarczyłoby złożyć wniosek z opiniami od dwóch specjalistów. Z kolei w projekcie rządowym mowa jest o rezygnacji z wymogu pozywania rodziców za błędne ustalenie płci dziecka. Obowiązywać ma tryb pozaprocesowy. Ustalenie płci niewiele różniłoby się od np. stwierdzenia nabycia spadku” - czytamy w „Rzeczpospolitej”.Minister ds. równości Agnieszka Kozłowska-Rajewicz z PO uważa, że projekt rządowy mógłby trafić do Sejmu jeszcze w tym roku: - Do oceny w moim biurze trafiły już wstępne założenia. Dobrym rozwiązaniem byłoby rozpatrywanie go w Sejmie, łącznie z innymi projektami w tej samej sprawie.

2 min czytania
Fot. southernfried/MorgueFile
Fot. southernfried/MorgueFile

Rządowy projekt ustawy ułatwiający korektę płci ma za zadanie ułatwić wszelkie procedury przy zmianie płci. Ruch Palikota proponuje, „że zmiana płci byłaby możliwa od 16. roku życia. Wystarczyłoby złożyć wniosek z opiniami od dwóch specjalistów. Z kolei w projekcie rządowym mowa jest o rezygnacji z wymogu pozywania rodziców za błędne ustalenie płci dziecka. Obowiązywać ma tryb pozaprocesowy. Ustalenie płci niewiele różniłoby się od np. stwierdzenia nabycia spadku” - czytamy w „Rzeczpospolitej”.

Minister ds. równości Agnieszka Kozłowska-Rajewicz z PO uważa, że projekt rządowy mógłby trafić do Sejmu jeszcze w tym roku: - Do oceny w moim biurze trafiły już wstępne założenia. Dobrym rozwiązaniem byłoby rozpatrywanie go w Sejmie, łącznie z innymi projektami w tej samej sprawie.


Czy aby na pewno projekt nowej ustawy dla osób pragnących zmianę płci nie jest jedynie sposobem na przykrycie poważnych problemów gospodarczych, z którymi nie potrafi poradzić sobie Donald Tusk? Politolog dr. Wojciech Jabłoński mówi dla „Rp”: -  Rząd tak daleko się nie posunie, bo prace nad ustawą nie są wyrazem troski o osoby, które mają problem z tożsamością płciową, ale działaniem czysto politycznym - wyjaśnia. Taktyką PO jest prezentowanie się raz jako partia liberalna, raz jako konserwatywna. To czarowanie elektoratu.


Cóż, widzimy, że partia PO bardzo chce, by definiować ją jako formację ultranowoczesną. Nic w tym dziwnego, zważywszy że Donald Tusk kuszony jest wysokimi stanowiskami w UE, więc siłą rzeczy musi proponować nam liberalne i genderowe rozwiązania.


sm/Rzeczpospolita/dziennik.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej