Wiadomości

Saryusz-Wolski: Koniec z 'poronionym' pomysłem relokacji! Dziękujcie Polakom i V4

W programie "Minęła Dwudziesta" w TVP Info europoseł Jacek Saryusz-Wolski odniósł się do rezygnacji Brukseli z przymusowej relokacji imigrantów.

2 min czytania
Zdj. European People's Party CC BY SA 2.0, via Wikimedia Commons, Olek Remesz, CC BY 3.0, Wikimedia Commons
Zdj. European People's Party CC BY SA 2.0, via Wikimedia Commons, Olek Remesz, CC BY 3.0, Wikimedia Commons

W programie "Minęła Dwudziesta" w TVP Info europoseł Jacek Saryusz-Wolski odniósł się do rezygnacji Brukseli z przymusowej relokacji imigrantów.

"Ci odważni, Polska i Węgry, dawały temu wyraz i torowały temu drogę. Nikt tego głośno nie powie, ale ci którzy od samego początku wątpili w sukces tej operacji, powinni Polsce i V4 dziękować"- powiedział polityk. Jak podkreślił, jest to sukces Polski i Grupy Wyszehradzkiej, jak również "pochodna tego, że sama operacja przymusowej relokacji się nie powiodła."

"Zły pomysł, zła realizacja i jednolity front Polski i jej przyjaciół z V4 dało efekt w postaci wycofania się KE z tego od samego początku poronionego pomysłu"- stwierdził europoseł w programie "Minęła Dwudziesta". Jak dodał, nikt tego głośno nie powie, jednak Polsce i V4 należą się podziekowania, zwłaszcza od tych, którzy od samego początku wątpili w sukces przymusowej relokacji. 

Saryusz-Wolski uważa, że polityka zagraniczna Polski powinna dawać szanse na zmienne sojusze, a także- pozwolić uniknąć sytuacji, w której nasz kraj jest dyskryminowany czy też piętnowany na forum międzynarodowym. Nie pomaga w tym jednak totalna opozycja, która domaga się, aby europejskie instytucje pouczały i atakowały Polskę. 

"Ale podkreślam, że gdyby nie domaganie się i błagania totalnej opozycji, to tego piętnowania ze strony instytucji unijnych by nie było. Być może ta fala krytyki Polski wobec różnych przesileń wygaśnie". 

Polityk został zapytany również o swoje niedawne wypowiedzi o tym, że tekst rezolucji wymierzonych w nasz kraj nie powstał wcale w Brukseli. Jak podkreślił, jest to "wiedza publiczna", która mogła jednak umknąć uwadze pewnych środowisk w Polsce. 

" Są ślady ingerencji w tekst w komputerach PE. Publikował je również poseł Tomasz Poręba. Polska delegacja PO ale również inni ludzie przyjeżdżający z Warszawy, naciskali na to, by ta interwencja w postaci debat, również rezolucji i działań procesowych została uruchomiona przez KE"- tłumaczył europoseł. 

26 września b.r. wygasła decyzja Komisji Europejskiej nakazująca krajom członkowskim Unii relokację 120 tysięcy imigrantów. Wspólnota nie zamierza kontynuować tego obowiązku.

Dziś, w 27. rocznicę zjednoczenia Niemiec, prezydent tego kraju, Frank-Walter Steinmeier przyznał natomiast, że należy rozróżniać uchodźców i imigrantów, jak również- że przyjmowanie migrantów nie może być imperatywem moralnym, ale powinno odpowiadać faktycznym możliwościom Niemiec.

yenn/PAP, TVP Info, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej