Pilne

Sejm 'Zatrzyma Aborcję'? Burzliwa debata!

Dziś Sejm debatuje nad dwoma obywatelskimi projektami dotyczącymi aborcji. Pierwszy z nich, "Ratujmy Kobiety 2017", zakłada liberalizację obowiązującego obecnie tzw. "kompromisu aborcyjnego" z 1993 roku. Przedstawiła go lewicowa polityk, Barbara Nowacka. Drugi to propozycja przygotowana przez Komitet Obywatelski #ZatrzymajAborcję.

2 min czytania
Zdj. Erin Ryan, domena publiczna, CC0, Wikimedia Commons, edytowane, screen Youtube
Zdj. Erin Ryan, domena publiczna, CC0, Wikimedia Commons, edytowane, screen Youtube

Dziś Sejm debatuje nad dwoma obywatelskimi projektami dotyczącymi aborcji. Pierwszy z nich, "Ratujmy Kobiety 2017", zakłada liberalizację obowiązującego obecnie tzw. "kompromisu aborcyjnego" z 1993 roku. Przedstawiła go lewicowa polityk, Barbara Nowacka. Drugi to propozycja przygotowana przez Komitet Obywatelski #ZatrzymajAborcję. 

Prezentowany przez Kaję Godek projekt zakłada zaostrzenie obowiązujących przepisów przez wyeliminowanie możliwości tzw. aborcji eugenicznych. 

W myśl obowiązującej ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży, aborcji można dokonać, gdy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety, jest duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia poczętego dziecka albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu lub gdy ciąża powstała w wyniku gwałtu. W dwóch pierwszych przypadkach aborcja jest dopuszczalna do chwili osiągnięcia przez płód zdolności do samodzielnego życia poza organizmem matki; w przypadku czynu zabronionego – jeśli od początku ciąży nie upłynęło więcej niż 12 tygodni.

Debata sejmowa była ostra. 

"Kulturą nie jest przekrzykiwanie się, obrażanie i wygłaszanie kłamstw. Mnie, Barbarę Nowacką możecie obrażać, mnie to nie rusza, ale obrażając mnie, obrażacie obywateli i obywatelki, którzy płacą za to, by was wysłuchać"- mówiła Barbara Nowacka i spytała, "czy państwo jest dla biskupów i kleru, czy dla 80 procent obywateli"?

"My obywatelki i obywatele nie godzimy się z taką postawą. Nie chcemy takich ministrów, takich lekarzy, takiej Polski, takiego prawa, które pozwala na tak bezmierne okrucieństwo"- wykrzykiwała polityk.

"Polskie kobiety, jak i wielu polskich mężczyzn, po prostu mają dość życia w strachu, zakłamaniu, hipokryzji, które spychają kobiety, żony, córki, siostry na pozycje wiecznie podejrzanych, potencjalnych przestępczyń i obywatelek drugiej kategorii. Wysoka Izbo, nie ma przesady w stwierdzeniu, że ktoś, komu wolno realizować dążenia we wszystkich dziedzinach życia, sięgać po stanowiska, urzędy, nawet te najwyższe, a komu jednocześnie prawo zakazuje decydowania o najbardziej intymnej i - moim zdaniem - najistotniejszej kwestii życia osobistego czyli czy, kiedy i ile urodzi dzieci - ten człowiek nie jest człowiekiem wolnym. Takim kimś, kimś wolnym w dzisiejszej Polsce nie jest żadna Polka"- przekonywała Nowacka.

Z kolei Kaja Godek podkreślała, że projekt "#Zatrzymaj Aborcję" to "największa w historii Polski inicjatywa ustawodawcza w obronie dzieci nienarodzonych".

"Świadomi obywatele chcą tu i teraz zakazu zabijania chorych i podejrzanych o chorobę dzieci. Obywatele domagają się, by barbarzyństwo eugenicznych praktyk ostatecznie wyeliminować z polskiego prawa"- przekonywała działaczka pro life, która sama jest matką chorego dziecka. 

"Dziś przychodzimy do Sejmu, by szpitale nie przemieniały się w rzeźnie"- mówiła Godek.

ajk/Sejm.gov.pl, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej