Międzynarodowy Festiwal Filmowy "Dozwolone do 21" w Tarnowie pokazał film, w którym mężczyzna przebrany za misia uprawia seks z innym mężczyzną. Wywołało to spore kontrowersje – próbując uspokoić sytuację, dyrektor artystyczny imprezy Marta Komorowska stwierdziła, że to nie był festiwal dla dzieci.
- Tradycją lat poprzednich zawsze pokazywane było dzieło jednego z jurorów, biorących udział w Festiwalu. W tym roku był to film "Futro" w reżyserii Tomasza Drozdowicza. Decyzję o wyborze filmu podjął Pan Witold Kon, przewodniczący Federacji Niezależnych Twórców Filmowych – napisała Komorowska w specjalnym oświadczeniu. Co ciekawe, wątpliwości co do sensu wyświetlania filmu "Futro" na tarnowskim festiwalu zgłaszał nawet reżyser filmu.
- Pragnę podkreślić, że MFF "Dozwolone do 21" nie jest festiwalem filmów dziecięcych, ani też festiwalem dla dzieci, jak sugerował autor artykułu w jednym z małopolskich dzienników – twierdzi Komorowska. - Zapewniam, że na sali podczas projekcji nie przebywały osoby poniżej 15 roku życia, gdyż byliśmy niezwykle skrupulatni przy rozprowadzaniu i sprawdzaniu wejściówek i zaproszeń – dodaje. Trudno przyjąć te słowa, ponieważ oburzeni rodzice informowali, że w festiwalu uczestniczyli widzowie, którzy mieli poniżej 15. lat.
Spawa wywołała także sprzeciw osób udzielających się na Forum Frondy, które zaczęły wysyłać listy protestacyjne do Marty Komorowskiej.
sks



Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.