W partyjnej samokrytyce złożonej przez jednego z liderów PO, Tomasza Siemoniaka, solidnie powiało klimatem PZPR. „Żadnego alkoholu na spotkaniu nie piłem, z posłami PiS żadnego kontaktu tam nie miałem” – napisał Siemoniak. Partyjny działacz „oddawszy się do dyspozycji przewodniczącego Donalda Tuska, do którego ocen i wyczucia politycznego ma absolutne zaufanie” zapowiada jednocześnie dalszą walkę z „niegodziwościami”.
„Z jednym z ministrów (posłem z mojego okręgu wyborczego) i jego żoną (w większej grupie - co widać na zdjęciu) zamieniłem kilka słów przy wyjściu” – pokornie wyznaje swe winy skruszony były wicepremier.
„Wiedzy kto będzie nie miałem. Żałuję, że w piątek po 21 nie zostałem w Sejmie, ale czułem się zobowiązany potwierdzeniem zaproszenia i zamiarem osobistego złożenia życzeń” – tłumaczy Siemoniak.
I konstatuje: „Oczywiście konsekwencje polityczne są twarde i jasne, ponoszę je oddawszy się do dyspozycji przewodniczącego Donalda Tuska, do którego ocen i wyczucia politycznego mam absolutne zaufanie przez 30 lat współpracy. A z tymi, którzy niszczą Rzeczpospolitą od 6 lat i ich niegodziwościami zamierzam nadal walczyć z pełną determinacją”.
ren/facebook
Komentarze
15 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.
ten kabluje.
miód i wino piłem. Po brodzie mi ciekło. Tak się weseliłem
a jak paliłem, to się nie zaciągałem.
Jarosław Kaczyński to najskuteczniejszy polityk od 30 lat. Wykreował 3 prezydentów i 4 premierów. Nie ma w tej chwili polityka z takim dorobkiem. Odcisnął swoje piętno na ostatnim 30-leciu jak nikt inny. Kaczyński to w tej chwili chyba jedyny Mąż Stanu. Nie bał się poddać obywatelskiej weryfikacji w 2007 roku podając rząd do dymisji. Będąc przez 8 lat w opozycji potrafił utrzymać swoją partię mimo ciągłego ataku i ostrzału ze wszystkich stron. W 2015 roku potrafił wznieść się ponad podziały na prawicy, zjednoczyć ją i poprowadzić do wielkiego zwycięstwa, uzyskania większości parlamentarnej i samodzielnych rządów.
Budka dopuścił się przestępstwa nawołując do obalenia Rządu wybranego w demokratycznych wyborach. Art. 128. Zamach na organ konstytucyjny RP § 1. Kto, w celu usunięcia przemocą konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej, podejmuje działalność zmierzającą bezpośrednio do urzeczywistnienia tego celu, podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 3. § 2. Kto czyni przygotowania do popełnienia przestępstwa określonego w § 1, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
nie zaciągał?
alkoholu!
Jezu dlaczego głupota nie boli. I takie coś było ministrem MON i wicepremierem !!!!!!!!!!!!! Biedroń ma większe jaja.
nieprawdaż?
panowie posłowie kim wy jesteście wstyd hańba niewolnicy nimieckiego przedstawiciela politycznego w Polsce
Skąd się takie cioty biorą w polityce?
metody niemieckie cieszcie sie ze nie kazal wywiezc Was do jakiegos obozu decydowac chce nawet z kim macie sie spotykac ale tolarancja i demokracja nie zapomijcie o urodzinach kandydatki na warszawainke roku Lempart tam wywaja jak nie pojdziecie
Za pare lat przy okazji podobnej imprezy, bedzie wrzask ze poslowie PO jedli mieso, a za parenascie lat ze przyprowadzili zony co okaze sie skrajną homofobią
Cnotę straciłem, rubelka nie zarobiłem. Paliłem ale się nie zaciągałem. Wódki nie wąchałem. Z pamiętnika operatora lampki biurkowej.
na kolana prostaku