Wiadomości

Sierakowski jest wielce zdziwiony, że musi opuścić Nowy Wspaniały Świat

Nie mam pojęcia, nie rozumiem, nie wiem czemu, jestem zaskoczony, nie wiem dlaczego... Prezes Stowarzyszenia im. Stanisława Brzozowskiego nagle wciela się w role skrzywdzonego chłopca, który nie wie dlaczego kolega z piaskownicy zrobił "kuku" i nikt nie zwrócił mu uwagi. "Zrobiliśmy wszystko, by działalność, jaką prowadziliśmy w Nowym Wspaniałym Świecie, ocalić. Władze miasta zrobiły wszystko, żeby się nie udało" - użala się "Gazecie Wyborczej" Sławomir Sierakowski, ktory przekonuje, że również w innych miastach jego środowisko nie spotykało się z "działaniami przychylnymi".

2 min czytania
Sierakowski jest wielce zdziwiony, że musi opuścić Nowy Wspaniały Świat
Sierakowski jest wielce zdziwiony, że musi opuścić Nowy Wspaniały Świat

Zrobiliśmy wszystko, by działalność, jaką prowadziliśmy w Nowym Wspaniałym Świecie, ocalić. Władze miasta zrobiły wszystko, żeby się nie udało. Pojęcia nie mam dlaczego - mówi zaskoczony Sławomir Sierakowski. Redaktor naczelny "Krytyki Politycznej" najwyraźniej dokładnie posprzątał lokal po pałkach i kastetach, jakie zostawiali bojówkarze Antify. Teraz, biedaczek, nie wie o co chodzi...

Tak, Panie Redaktorze... Opuść świat lewackich utopii, wróć do Polski

Nie mam pojęcia, nie rozumiem, nie wiem czemu, jestem zaskoczony, nie wiem dlaczego... Prezes Stowarzyszenia im. Stanisława Brzozowskiego nagle wciela się w role skrzywdzonego chłopca, który nie wie dlaczego kolega z piaskownicy zrobił "kuku" i nikt nie zwrócił mu uwagi. "Zrobiliśmy wszystko, by działalność, jaką prowadziliśmy w Nowym Wspaniałym Świecie, ocalić. Władze miasta zrobiły wszystko, żeby się nie udało" - użala się "Gazecie Wyborczej" Sławomir Sierakowski, ktory przekonuje, że również w innych miastach jego środowisko nie spotykało się z "działaniami przychylnymi".

 

Chociaż ekipa "Krytyki Politycznej" doskonale zdawała sobie sprawę z tego, że budynek otrzymuje tylko na trzy lata, lider środowiska nie przestaje dziwić się, że "miastu nie zależało, żeby coś takiego mogło funkcjonować dalej". A przecież przedstawiciele tego samego miasta, nad którym załamuje ręce Sierakowski, przedstawiło propozycję lokalu w dzielnicy Praga-Północ. Panu redaktorowi nie odpowiadało jednak, że burmistrz Pragi zrobił to dopiero wtedy, gdy postępowanie konkursowe na pl. Grzybowskim zostało unieważnione. Jak widać, niemiła księdzu... pardon - Sierakowskiemu ofiara.

 

I pomyśleć, że cały płacz o kawiarnię. Wesoła gromadka "Krytyki Politycznej" już od jesieni będzie rezydowała na Foksal, gdzie wynajęła... całe piętro kamienicy o powierzchni 500 m kw. Panie Sierakowski, tragedii nie ma! Na całym piętrze, z pewnością, znajdzie się miejsce dla kastetów i pałek Waszych przyjaciół z Niemiec, którzy pewnie i w tym roku przyjadą, nieść na tychże kastetach i pałkach "oświaty kaganek" ciemnogrodzkiemu motłochowi z Polski!

 

A pewnie gromadzenie tychże gadżetow bardzo Wam się przyda. Wszakże narodowcy już zamierzają demonstrować na pożegnanie Nowego Wspaniałego Świata. 

 

Aleksander Majewski

 


Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej