Skandal

Skandaliczne słowa Scholza: Ukraińcy są zbyt głupi, by obsłużyć niemiecki sprzęt

Słowa kanclerza Niemiec Olafa Scholza wywołały burzę, po tym jak stwierdził, że ukraińscy żołnierze nie nadają się do obsługi skomplikowanego niemieckiego sprzętu. Faktem są też niekończące się zapewnienia niemieckiego rządu o wsparciu militarnym Ukrainy w walce przeciwko agresji Rosji. Tyle tylko, że jak do tej pory na obietnicach i występach przed kamerami się to kończy.

2 min czytania
Fot. via: kramlin.ru/screenshot - YouTube
Fot. via: kramlin.ru/screenshot - YouTube

Słowa kanclerza Niemiec Olafa Scholza wywołały burzę, po tym jak stwierdził, że ukraińscy żołnierze nie nadają się do obsługi skomplikowanego niemieckiego sprzętu. Faktem są też niekończące się zapewnienia niemieckiego rządu o wsparciu militarnym Ukrainy w walce przeciwko agresji Rosji. Tyle tylko, że jak do tej pory na obietnicach i występach przed kamerami się to kończy.

- „Scholz powiedział dziennikarzom, że Ukraińcy są po prostu zbyt głupi, by używać takiej niemieckiej broni” – tak skomentował wypowiedź Scholza dziennikarz „Bilda” Julian Roepcke.

Skandaliczna wypowiedź kanclerza Niemiec miała miejsce po wirtualnym spotkaniu z przywódcami państw NATO i UE podczas spotkania z dziennikarzami.

Ponadto w czasie tego briefingu Scholz poinformował, że „Berlin osiągnął już maksymalne możliwości w przekazywaniu Ukrainie broni z magazynów niemieckich sił zbrojnych” i – jak dodał „o potencjalnym wsparciu będzie rozmawiał z przemysłem zbrojeniowym”.

Wypowiedź Scholza miała zostać złagodzona przez Agencję Reutera, która określa to jako chęć dostarczenia Ukrainie sprzętu, ale takiego, który tamci wojskowi już umieją używać.

Co więcej, jak ujawnił w ubiegłym tygodniu niemiecki „Die Welt”, niemiecki resort obrony od samego początku wojny wiedział o tym, że na stanach producentów uzbrojenia składowane są setki czołgów Leopard, wozów Marder i dział samobieżnych Gepard. Na liście przesłanej do Kijowa to uzbrojenie zostało jednak pominięte.

mp/portal tvp.info/agencja reutera/pap/die welt

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej