Wiadomości

Skandaliczne zaniedbania czy makabryczna pomyłka?

W materiałach dotyczących podobno Przemysława Gosiewskiego nie ma zdjęć, ani wyników szczegółowych badań posła PiS. W ocenie jego wagi pomylono się o 20 kilogramów. Nie ma również żadnego dowodu, że to badania dotyczące śp. byłego wicepremiera.

2 min czytania
Skandaliczne zaniedbania czy makabryczna pomyłka?
Skandaliczne zaniedbania czy makabryczna pomyłka?

W materiałach dotyczących podobno Przemysława Gosiewskiego nie ma zdjęć, ani wyników szczegółowych badań posła PiS. W ocenie jego wagi pomylono się o 20 kilogramów. Nie ma również żadnego dowodu, że to badania dotyczące śp. byłego wicepremiera.

Ekspertyza sądowo-lekarska dotycząca śp. Przemysława Gosiewskiego, jest „niewiarygodna i przygotowana na oko” - ocenia Beata Gosiewska, wdowa po pośle PiS.

Jak zaznacza Gosiewska dokument budzi wiele wątpliwości. – Nie zgadza się bardzo wiele elementów związanych ze stanem zdrowia męża, jak również jego parametrami fizycznymi. Są wypisane za to schorzenia, których on w ogóle nie miał. Był w tym zakresie szczegółowo diagnozowany – mówi Gosiewska.

W materiałach dotyczących byłego wicepremiera jest jedynie opis oględzin ciała oraz wyniki zupełnie podstawowych badań chemicznych. Brakuje natomiast wielu specjalistycznych badań, m.in. spektrometrycznych czy zdjęć rentgenowskich.

– Wagę ciała określono z błędem około dwadzieścia kilogramów, co budzi poważne wątpliwości. To jest szokujące – mówi wdowa po Przemysławie Gosiewskim.

Nie zgadzają się podstawowe dane, a oględziny są zrobione niedokładnie. Gosiewska zaznacza, że samej dokumentacji jest niewiele. Są to pierwsze rosyjskie ekspertyzy sądowo-lekarskie, które zostały jej przedstawione.

Dokumenty „na pewno nie pomogły niczego wyjaśnić” - powiedziała Gosiewska pytana, czy materiały sądowo-lekarskie utwierdziły ją w przekonaniu o potrzebie ekshumacji. – Wzbudziły tylko dodatkowe wątpliwości – mówi.

Wdowa po pośle PiS zaznacza, że w materiałach brakuje dokumentacji fotograficznej, nie ma żadnych polskich świadków, którzy potwierdziliby, że te badania w ogóle zostały wykonane.

żar/Wp.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej