Prokurator Generalny wniósł do Sądu Najwyższego skargę nadzwyczajną od wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie skazującego czterech dziennikarzy za pomówienie byłego redaktora naczelnego jednego z programów informacyjnych. Dziennikarze to Sylwester Latkowski, Michał Majewski, Marcin Dzierżanowski i Olga Wasilewska.
Sprawa dotyczy artykułów publikowanych w 2015 roku, w których dziennikarze pisali o mobbingu i molestowaniu seksualnym w tej redakcji. Jej szef m.in. miał złożyć swojej podwładnej, znanej dziennikarce, wulgarną propozycję seksualną. Opisany redaktor naczelny wniósł przeciwko autorom prywatny akt oskarżenia, a Sąd Rejonowy w Warszawie ukarał ich grzywnami. Wyrok został utrzymany w mocy przez Sąd Okręgowy w Warszawie.
Prokurator Generalny wnosi o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. Argumentuje, że materiały sprawy wskazują, iż dziennikarze dochowali należytej staranności i rzetelności. Wielokrotnie i na różne sposoby weryfikowali twierdzenia dziennikarki, która miał paść ofiarą molestowania seksualnego, a o niestosownych wypowiedziach o seksualnym podtekście, które kierował pod jej adresem redaktor naczelny, mówili też przed sądem świadkowie. Ponadto autorzy publikacji – zgodnie z wymogami prawa prasowego – próbowali zweryfikować informacje u samego zainteresowanego, ale przerwał on telefoniczną rozmowę i nie odpowiedział na wiadomość e-mail.
W związku z tą samą sprawą Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił w maju 2018 roku powództwo byłego redaktora naczelnego przeciwko autorom publikacji o ochronę dóbr osobistych. W pozwie domagał się on od dziennikarzy 2 mln zł zadośćuczynienia za krzywdę. Sąd na podstawie materiału dowodowego uznał, że redaktor wypowiedział zacytowane w publikacji zdania pod adresem dziennikarki, którą miał molestować. Orzeczenie nie jest prawomocne.
jkg/pk.gov.pl
Komentarze
5 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.
Tu nie ma "oświeconych", tu są zaczadzeni.
Nie będzie sądził tylko złoży skargę nadzwyczajną. Skarga Nadzwyczajna to ostatnia deska ratunku dla poszkodowanych przez "nadzwyczajną kastę". Skargę Nadzwyczajną wprowadziło do polskiego prawa PiS 8 grudnia 2017 Ustawą o Sądzie Najwyższym. Gdyby takie narzędzie było w polskim prawie wcześniej to być może Tomasz Komenda wyszedłby na wolność wcześniej. Sprawę Komendy prokuratura zaczęła prowadzić ponownie w roku 2016 - za rządów PiS (gdyby ktoś z "oświeconych" nie pamiętał).
ty i twoje faszystowskie lewactwo
POdobno mamy sądy europejski. Nie EU zapłaci za partactwo sądów "europejskich"
To ziobro teraz będzie sądził? Nadprokurator, nadminister i nadsędzia? Skutki będą takie same jak w przypadku nacisków Kaczyńskiego w sprawie Komendy. Kto będzie płacił odszkodowania?