Uwaga

Skoki narciarskie miały być żyłą złota dla TVN, a tymczasem … straty są ogromne

Dopóki skoki narciarskie były transmitowane przez Telewizję Publiczną oglądalność była wprost oszałamiająca. Wtedy firma Discovery, która od 2015 roku posiada prawa do transmisji skoków postanowiła złamać honorową subwencję dla TVP i transmisje przeszły do TVN. Wszystko zapowiadało się bardzo lukratywnie, a prawa do transmisji i sprzedaż reklam wydawały się prawdziwą żyłą złota. Co jednak TVN zrobił po roku nadawania?

2 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (blueredpl)
Fot. screenshot - YouTube (blueredpl)

Dopóki skoki narciarskie były transmitowane przez Telewizję Publiczną oglądalność była wprost oszałamiająca. Wtedy firma Discovery, która od 2015 roku posiada prawa do transmisji skoków postanowiła złamać honorową subwencję dla TVP i transmisje przeszły do TVN. Wszystko zapowiadało się bardzo lukratywnie, a prawa do transmisji i sprzedaż reklam wydawały się prawdziwą żyłą złota. Co jednak TVN zrobił po roku nadawania?

Discovery posiada prawa do skoków od 2015 roku i dotychczas udzielała zgodnie z honorowym zapewnieniem sublicencji Telewizji Polskiej. Teraz, w akcie politycznej rozgrywki, łamie dane słowo i próbuje zdestruować społeczny fenomen, jakim jest wspólnotowe przeżywanie emocji związanych ze skokami narciarskimi u nadawcy publicznego” – mogliśmy przeczytać w październiku w specjalnym komunikacie Telewizji Polskiej. Prawa do transmisji tych zawodów posiadała przez wiele lat Telewizja Publiczna.

Puchar Świata w skokach narciarskich w tym roku można oglądać jedynie na antenie TVN, a nie – jak to miało miejsce wcześniej – w Telewizji Polskiej.

Jak się jednak okazuje w ciągu roku lukratywne plany TVN zostały zweryfikowane szybko przez brutalną rzeczywistość. Wirtualne Media w poniedziałkowej publikacji podają bowiem, że zainteresowanie tegorocznym Turniejem Czterech Skoczni w porównaniu z ubiegłym rokiem spadło katastrofalnie.

Średnia widownia sportowej imprezy w TVN wyniosła 2,01 mln osób. Przełożyło się to na 16,89 proc. udziału w rynku telewizyjnym wśród wszystkich widzów, 16,08 proc. w grupie komercyjnej 16–49 oraz 16,85 proc. w grupie 16–59” – czuytamy.

Pomimo tego, że cyfry wydają się duże, to w porównaniu z rokiem ubiegłym wyglądają bardzo słabo, ponieważ TCS łącznie śledziło wtedy 6,13 mln osób przy 43,63 proc. udziału w grupie 4+, 35,93 proc. w grupie 16–49 oraz 39,97 proc. w grupie 16–59.

Podsumowując, jak wylicza portal Wirtualne Media, to wspaniałe widowisko sportowe pod zarządami TVN straciło 3,22 mln widzów.


mp/wirtualnemedia.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej