Handel dziećmi kwitnie także w Polsce. By uniknąć rozwlekłej procedury adopcyjnej, pary decydują się często na adopcję ze wskazaniem. Często płacąc za to biologicznej matce słone pieniądze.
Biologiczna matka może zrzec się praw rodzicielskich na rzecz konkretnej pary – w ten sposób unika długotrwałej procedury adopcyjnej. Ogłoszenia dotyczące takiego posunięcia można znaleźć w internecie. Jednak nie zawsze jest to oferta darmowa. - Było mi niezmiernie przykro, gdy zrozumiałam, że tu chodzi o pieniądze - żaliła się na forum strony AdopcjazeWskazaniem.pl Makia, która odpowiedziała na "ofertę" Anny będącej w drugim miesiącu ciąży. Jej dziecko miało kosztować 3 tysiące złotych dla firmy pośredniczącej i co najmniej 10 tysięcy złotych dla mamy.
- Moralnie to jest jednoznacznie negatywne, a prawnie ociera się o handel ludźmi – mówi "Dziennikowi Gazecie Prawnej" karnista prof. Marian Filar. - Umowa cywilnoprawna, której przedmiotem jest człowiek, jest z mocy prawa nieważna – dodaje konstytucjonalista prof. Piotr Winczorek.
Polskie sądy rozpatrują już podobne przypadki. Jesienią 2008 roku Ewa H. z Mogilna postanowiła oddać swoje szóste dziecko pewnej rodzinie za 2 tysiące złotych. Małżeństwo tłumaczyło, że nie chciało kupować potomka, ale zapewnić mu dobre warunki życia. Prokuratura postanowiła odstąpić od zarzutu handlu dzieckiem, tłumacząc, że chodziło o ominięcie przepisów adopcyjnych.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.