Smutek w sztabie Jarosława Kaczyńskiego jest zrozumiały, ale nie zapominajmy o tym, że taki wynik kandydata PiS jeszcze kilka miesięcy temu wydawał się niemożliwy - komentuje dla Fronda.pl wstępne wyniki wyborów publicysta Piotr Skwieciński.
Dynamika tej kampanii pokazuje, że gdyby trwała ona jeszcze tydzień to wynik mógłby być odwrotny. Obóz Platformy Obywatelskiej był w wyraźnej defensywie i zabrakło czasu. Ale tak naprawdę kampania prezydencka się nie kończy, ale przejdzie szybko w kampanię przed jesiennymi wyborami parlamentarnymi.
Podany przez TVP za TNS OBOP wynik sondażu exit poll dający Jarosławowi Kaczyńskiemu 46,9% głosów jest dla PiS niezwykle obiecujący. Pytanie tylko, czy i jak sam kandydat oraz kierownictwo PiS potrafią to wykorzystać. Czy będą potrafili kontynuować zmianę wizerunku partii i obieranie kursu na centrowość? Czy nie nastąpi powrót do zdecydowanego obrazu tego ugrupowania, kojarzonego przede wszystkim z ideą IV RP.
Wydaje mi się, że w obozie PO radość miesza się ze strachem. Bronisław Komorowski dużo obiecywał i będzie musiał pokazać, że nie były to tylko słowa. Pytanie, na ile przed jesiennymi wyborami partii Donalda Tuska uda się przejąć i wykorzystać media publiczne. Już widać także, że PO pod kątem jesieni uśmiecha się do tej ideologicznej lewicy.
Piotr Skwieciński, publicysta
not. maj
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.