Wiadomości

Śląscy przyjaciele Eriki Steinbach bronią jej przed strasznymi Polakami

Są tacy obywatele Polski, którym nie podoba się twarda polityka władz wobec Eriki Steinbach. Uważają, że Polska ukrywa prawdę i fałszuje ostatnie miesiące II wojny światowej, a nade wszystko martwią się, że ucierpi na tym serdeczna przyjaźń z Niemcami.

2 min czytania
Śląscy przyjaciele Eriki Steinbach bronią jej przed strasznymi Polakami
Śląscy przyjaciele Eriki Steinbach bronią jej przed strasznymi Polakami

Są tacy obywatele Polski, którym nie podoba się twarda polityka władz wobec Eriki Steinbach. Uważają, że Polska ukrywa prawdę i fałszuje ostatnie miesiące II wojny światowej, a nade wszystko martwią się, że ucierpi na tym serdeczna przyjaźń z Niemcami.

Andrzej Roczniok - założyciel Związku Ludności Narodowości Śląskiej.

 

Ubiegający się od ponad 12 lat o sądową rejestrację Związek Ludności Narodowości Śląskiej (ZLNŚ) w swoim oświadczeniu skrytykował politykę polskich władz w sprawie niemieckiej fundacji poświęconej wysiedleniom.

Działacze związku - Stowarzyszenia Osób Deklarujących Przynależność do Narodowości Śląskiej, uważają, że działania strony polskiej, służące uniemożliwieniu szefowej Związku Wypędzonych, Erice Steinbach, udziału we władzach fundacji, skutkują pogarszaniem stosunków polsko - niemieckich i są próbą „zafałszowania ostatnich miesięcy II wojny światowej oraz okresu po tej wojnie”.

Chodzi o projekt "Widoczny Znak", czyli centrum dokumentacji i informacji o wysiedleniach. Strona polska jest od samego początku przeciwna powołaniu szefowej Związku Wypędzonych Eriki Steinbach do rady przyszłej fundacji, poświęconej wysiedleniom Niemców.

ZLNŚ zarzuca polskim władzom „ukrywanie prawdy”. Wskazuje przykłady utrudniania - jak uważają jego członkowie - przez polskie władze wyjaśnienia prawdy o trudnych powojennych czasach. Wśród nich Związek wymienia m.in. umorzenie śledztw IPN: w sprawie powojennych wywózek Ślązaków do ZSRR oraz w sprawie przestępstw, dokonanych na Ślązakach w obozie "Zgoda" w Świętochłowicach. Bez wyroków trafiali tam m.in. Ślązacy podejrzewani o kolaborację.

Inne wymienione w oświadczeniu przykłady to niewydanie przez Radę Walki i Męczeństwa Narodu Polskiego opinii w sprawie treści napisu na tablicy, która ma być umieszczona na pomniku w dawnym obozie "Zgoda" oraz niewyznaczenie miejsca upamiętnienia więźniów obozów koncentracyjnych w Oświęcimiu przebywających tam po styczniu 1945 r., czyli już po wyzwoleniu obozu.

Starania o rejestrację Związku Ludności Narodowości Śląskiej jako ZLNŚ - Stowarzyszenia Osób Deklarujących Przynależność do Narodowości Śląskiej trwają od 1996 roku. Polskie sądy konsekwentnie uznawały, że rejestracja takiej organizacji wiązałaby się z uznaniem śląskiej mniejszości narodowej i związku nie zarejestrowano.

W 2001 roku europejski trybunał w Strasburgu uznał, że polskie sądy nie złamały prawa odmawiając związkowi rejestracji. Założycie związku argumentują m.in. że w spisie powszechnym kilka lat temu narodowość śląską zadeklarowało 173 tys. osób.

 

MaRo/PAP

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej