Wiadomości

SLD: Minister musi odejść, bo zapytała księży o opinię

Czy za korespondencję z Episkopatem można stracić stanowisko? SLD uważa, że tak i apeluje o odwołanie Elżbiety Radziszewskiej.

1 min czytania
SLD: Minister musi odejść, bo zapytała księży o opinię
SLD: Minister musi odejść, bo zapytała księży o opinię

Czy za korespondencję z Episkopatem można stracić stanowisko? SLD uważa, że tak i apeluje o odwołanie Elżbiety Radziszewskiej.

 

Minister ds. równouprawnienia podpadła lewicy i organizacjom feministycznym, ponieważ zwróciła się do Episkopatu Polski z prośbą o opinię na temat ustawy dotyczącej równouprawnienia. Jej uchwalenia oczekuje od Polski Unia Europejska.

Zastępca sekretarza generalnego Konferencji Episkopatu Polski ks. dr Jarosław Mrówczyński w odpowiedzi na pismo wyraził opinię, że należałoby zaprzestać prac nad projektem. - Pojawia się wątpliwość, czy istnieje konieczność tworzenia w polskim systemie prawnym regulacji lex generalis w zakresie równego traktowania. Wydaje się, że nie ma takiej potrzeby. Natomiast wyrażona w projekcie ustawy koncepcja standardów w zakresie równego traktowania może okazać się niebezpiecznym otwarciem podporządkowania Polski bliżej nieokreślonym naciskom – przestrzega w odpowiedzi.

Zarówno sama minister Radziszewska jak i stanowisko duchownego spotkały się z krytyką lewicy. Katarzyna Piekarska uznała, że ksiądz Mrówczyński wydał kuriozalną opinię, a premier Donald Tusk powinien zamiast Radziszewskiej zatrudnić kogoś, "kto ma jakiekolwiek pojęcie" o równouprawnieniu. Do apelu SLD dołączyły się Partia Kobiet, Unia Pracy oraz kilka grup feministek.

Elżbieta Radziszewska odpiera zarzuty. Przypomina, że prace nad ustawą trwają od pięciu lat i są od początku konsultowane z Kościołem, nie tylko katolickim. Przyznaje jednak, że podziela opinie SLD na temat stanowiska księdza Mrówczyńskiego.

żar/Tvp.info

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej